poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 9

Kiedy weszłam do domu , w  salonie czekał  już na mnie Marco . Przywitaliśmy się pocałunkiem i usiedliśmy na kanapie .
-Coś się  stało - zapytał po chwili
-Taaaaa... Twoja byłą ex  spotkałam po drodze
-I co mówiła - zapytał
-No więc  . (Opowiedziałam mu wszystko )
-Nie rozumiem jak mogłem z nią  być  . Ale teraz musimy iść na policję i powiedzieć im wszystko kto spowodował ten wypadek .
-Nie . Ja nigdzie nie idę
-Ale zrozum musisz
Po wielu namowach Marco postanowiłam , że pójdę . Złożyłam zeznania  i  razem z Marco udaliśmy się z powrotem do domu  . Ten dzień był dla nas męczący . Szybko się wykąpaliśmy i położyliśmy się spać . Rano obudziłam się po godzinie 9:00  . Marco jeszcze spał .  Przyglądałam się jego twarzy . Była taka piękna . Chciałam wstać i iść zrobić śniadanie nie budząc przy tym Marco . Kiedy wstawałam , poczułam , że ktoś łapie mnie za rękę .
-Gdzie uciekasz  ? - spytał zaspanym głosem Marco
-Nigdzie . Chciałam po prostu iść zrobić nam śniadanie .
-Oj tam , zrobisz później . Chodź poleżymy jeszcze
-No okej .
Położyłam się koło  mojego chłopaka . Rozmawialiśmy sobie i postanowiliśmy  dziś przejść się na basen . Wstaliśmy po 10:00 . Ubrałam się i poszłam do kuchni zacząć przygotowywać śniadanie . Zrobiłam kanapki i zaparzyłam kawę . Zjedliśmy i poszliśmy po potrzebne rzeczy  na górę (ręcznik , balsam , strój kąpielowy  xd ) , po czym poszliśmy w stronę najbliższego basenu .







______________________________________________________

Szczerze ? Nie podoba mi się ten rozdział  .  Nie wiem czemu ale w ogóle nie mam  ostatnio weny i brakuje mi również czasu . . Sądzę  , że następny rozdział dodam dłuższy i ciekawszy .
                                      
                                                                                    Sieem  . Natalaa ;*

piątek, 8 lutego 2013

Rozdział 8

Po upływie tygodnia Marta wybudziła się już ze śpiączki . Każdy  ją odwiedzał a najczęściej przy jej łóżku zawsze był Marco . Jej stan już się poprawiał . 

             * 8 dni później *

-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z  swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie  sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się  w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego  dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały  nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze  na każdym meczu chłopców z Bvb  z moimi   przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego .  Kiedy  wieczorem siedziałam na sofie  zadzwoniłam  do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do  siebie na noc  do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na  zgrupowaniu w Hiszpanii .  Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam .  Gdy już u niej byłam 
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy  również Ewe i Ankę  .Zaprosiłyśmy je  do domu Agaty  . Zamówiliśmy sobie pizze   i plotkowaliśmy  sobie o babskich rzeczach .
 Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam  i Aga poszłyśmy się wykąpać  do dwóch oddzielnych łazienek . 
 Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy  iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do 
mnie Marco : 

-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już  domu . Czekam już na ciebie .

-No  hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa

Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę !  - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie !  On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało .  Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz  ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno  weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam  zdenerwowana  i to jeszcze  jak .


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kolejny rozdział ; D

Czytasz = komentujesz ;)

 Pozdro . Natalaa ; - *  

niedziela, 3 lutego 2013

Czy jest sens ?

Kochani  !
Czy jest sens pisania  mojego opowiadania ?
Nikt nie komentuje i jest coraz to mniej wyświetleń  :(
Miałam dużo pomysłów na dalsze rozdziały ale jeżeli  nie podobają wam się  moje rozdziały no to cóż .
Chyba usunę tego bloga :( 

piątek, 1 lutego 2013

Rozdział 7

     

                                 * Marta *



Kiedy rano wstałam Marco już nie było . Poszłam do łazienki , ubrałam się w świeże ubranie i zeszłam na dół . W kuchni Marco przygotowywał śniadanie . Naleśniki z nutellą . Mmmm . Zjadłam , pożegnałam się z Marco i ruszyłam w stronę pracy . W pracy było tak jak zwykle . Byłam na  wywiadach  z różnymi sportowcami  i koniec . Kiedy  wracałam z pracy przytrafiło mi się nieszczęście . Miałam wypadek . Przechodziłam przez pasy na zielonym świetle , kiedy potrącił mnie samochód  , który miał czerwone  i powinien stanąć . Najwidoczniej był pod wpływem alkoholu  .




                             * Narrator *


 Marta przechodziła przez pasy kiedy wjechał w nią rozpędzony  samochód . Był tak rozpędzony , że  dziewczyna odleciała od pasów aż na chodnik . Po chwili leżała już w swojej  kałuży krwi  na chodniku . Osoba która przechodziła widziała ten wypadek i zobaczywszy dziewczynę szybko podleciał do niej i zadzwonił po karetkę , jak i również policję  . Sprawca wypadku nie był tym najwidoczniej zainteresowany i jak nigdy nic odjechał z miejsca wypadku .  Po upływie 5 minut , Marta leżała już w karetce i jechała do szpitala . 




                            * Marco *


Siedziałem już w domu po treningu  , oglądałem telewizję  i czekałem za Martą . Coś długo dziś nie przychodzi , pomyślałem . Miałem wziąć się za przygotowywanie kolacji dla nas kiedy zadzwonił mi telefon .
       -  " Dzień dobry . Czy rozmawiam z Marco Reus . Nazywam się Lotar Rahn , jestem lekarzem prowadzącym panią Martę  Wysocką . Czy mógłby pan przyjechać do szpitala  , Marta miała wypadek . Resztę powiem panu na miejscu . Dobrze , dziękuję do widzenia  " . Kiedy usłyszałem , że coś stało się Marcie  byłem cały zdruzgotany . Szybko zabrałem kluczyki z szafki i pojechałem do szpitala . Najpierw poszedłem do gabinetu wraz z lekarzem aby dowiedzieć się o stanie Marty .  Była w śpiączce .  Po skończonej rozmowie  poszedłem  do sali gdzie leżała moja ukochana . Kiedy  byłem już w sali   zobaczyłem ją . Leżała na łóżku cała blada   , poobijana , cała twarz i ręce w siniakach i parę opatrunków na twarzy . Spała słodko jak księżniczka . Usiadłem na krzesłu obok jej łóżka i objąłem jej rękę swoją . Byłem przy niej całą noc .









_______________________________________________________________

Noowy rozdział :)

Zapraszam do brania udziału w ankiecie ; P

Pozdrawiam Natalia ;)

niedziela, 27 stycznia 2013

Rozdział 6

   
                * Marta *


Razem z Rozalią wybraliśmy się na zakupy do centrum handlowego . Ponieważ , że zbliżała się  impreza u Mario razem z Rozi kupiłyśmy sobie sukienki i buty . Ja kupiłam sobie taką sukienkę  , a moja koleżanka taką . Do sukienek kupiłyśmy sobie jeszcze takie same szpilki . Zakupy zaliczam do udanych . Po zakupach poszłyśmy na kawę i ciasto do pobliskiej kawiarni .Kiedy byłyśmy już w domu , zastałyśmy Łukasza stojącego w swojej sypialni przed szafą zastanawiając się co założyć na imprezę  . Razem z Rozi skomponowałyśmy  mu fajny strój . Równo o godzinie 19:00  przyjechał po mnie Marco . Był ładnie ubrany . Przywitaliśmy się i ruszyliśmy w stronę samochodu . Po 10 minutach staliśmy już pod drzwiami Mario . Zadzwoniłam  dzwonkiem do drzwi . Po upływie 6 sekund  drzwi otworzył nam  uradowany właściciel . Przywitaliśmy się i weszliśmy do środka . W pomieszczeniach widziałam dużo znajomych twarzy które już znałam . Przywitaliśmy się po czym dosiedliśmy się do towarzystwa . Noc mijała miło i spokojnie . Tańczyłam  ze wszystkimi chłopcami , robiliśmy różne konkursy m.in karaoke i oczywiście nie obyło się bez paru drinków . Około godziny 4:00 rano Marco odwiózł mnie do domu . Pożegnaliśmy się i poszłam do domu . Szybko wzięłam prysznic i położyłam się spać . Po godzinie 12:00 obudziłam się z lekkim bólem głowy . Szybko wzięłam prysznic , umalowałam się założyłam sukienkę  ,  wzięłam moja torebkę  i poszłam do kuchni napić się soku . Pożegnałam się z Łukaszem i Rozalią i ruszyłam w stronę kościoła . W Polsce w kościele  byłam prawie co niedziela i tak teraz do mnie przywykło , że w Niemczech też chodzę . Kiedy wyszłam z kościoła było parę minut po 14:00 . Postanowiłam udać się  do domu Marco . Kiedyś dał mi klucze do swojego mieszkania więc bez problemu mogłam wejść .  Kiedy weszłam do środka panowała tam istna cisza . Hmmmm... Zapewne jeszcze śpi  , pomyślałam  i udałam się w kierunku jego sypialni . Dobrze myślałam . Leżał i słodko spał . Postanowiłam go obudzić . Usiadłam na skrawku łóżka i dałam mu buziaka w policzek . Momentalnie się obudził i, szeroko się uśmiechnął i pocałował mnie w usta   .  Wstał i poszedł do łazienki . Po upływie 5 minut wyszedł już przebrany . Marco zaproponował  pójście do restauracji . Kiedy już byliśmy w środku i czekaliśmy na zamówienie Marco zapytał się :
- Marta mam pytanie . Czy przeprowadzisz się do mojego domu ?
-Jeżeli chcesz to oczywiście , że tak
Po zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu Łukasza . W domu  szybko spakowałam moje rzeczy i zeszłam na dół z 2-ma walizkami . Marco je ode mnie  wziął i zaniósł do samochodu . Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do swojego mieszkania .  W naszej sypialni szybko rozpakowałam moje walizki a Marco poszedł przygotować kolację . Zjedliśmy , poszliśmy się umyć do dwóch oddzielnych łazienek . Kiedy wyszłam już umyta , Marco leżał na łóżku i czytał książkę .Położyłam się koło niego i objęta w jego ramionach zasnęłam .




                                * Marco *


Od samego rana miałem mętlik w głowie co założyć na dzisiejsza imprezę . Postawiłem   na luźny  strój . Przygotowałem  się i pojechałem po Martę . Przywitałem się , powiedziałem komplement i otworzyłem drzwi od samochodu jak na dżentelmena przysługuje .  Po chwili byliśmy już na miejscu . Przywitaliśmy się i dosiedliśmy się do naszych przyjaciół . Impreza była udana . Odwiozłem Martę do domu Łukasza i sam pojechałem do swojego . Po południu obudził mnie buziak w policzek . Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem Martę . Pocałowałem ją w usta i poszedłem  do łazienki  ubrać się . Po upływie 5 minut wyszedłem  już przebrany  i zaprosiłem Martę na obiad do restauracji . W lokalu zapytałem się Marty , czy nie chciałaby ze mną zamieszkać  . Zgodziła się . Byłem taki szczęśliwy . o zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu mojego przyjaciela po ubrania Marty . Kiedy Marta zeszła na dół już z walizkami zabrałem je i zaniosłem do samochodu . Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w stronę naszego domu . Marta poszła wypakować rzeczy a ja zrobiłem nam kolację .  Po zjedzeniu posiłku poszliśmy umyć się do osobnych łazienek . Po upływie 20 minut leżeliśmy już w łóżku i wtuleni w siebie zasnęliśmy .











***************************************************************

Siemka , siemka . ;D Kolejny rozdział :) Jejciu tak pomyślę  sobie , że  ferie mi się już skończyły i jutro do szkoły , to masakra jakaś  :( No cóż .. Nic się nie poradzi .

 Jeżeli macie jakieś pytania zapraszam   , pytać  ; ) : 
http://ask.fm/natalaa1999

środa, 23 stycznia 2013

Rozdział 5

                         * Marta *

Rano wstałam o  godzinie 8 : 00 . Poszłam do łazienki , załatwiłam swoje potrzeby  , umalowałam twarz i
ubrałam się . Później zeszłam na dół . Łukasz  jadł  już śniadanie przygotowane przez niego  . Przywitałam się z Łuki i zasiadłam do stołu aby zjeść pyszne  śniadanie . Zjadłam  i poszłam wziąć jeszcze moją torbę  , pożegnałam się z Łukaszkiem i ruszyłam w stronę mojej nowej pracy . Kiedy byłam już na miejscu udałam się do mojego gabinetu . Na biurku stały teczki z papierami zapoznawczymi  . Wszystkie po kolei przeczytałam z uwagą . O godzinie 10:45 dostałam zlecenie od szefa aby przeprowadzić różne wywiady do gazety sportowej z piłkarzami z Borussii Dortmund . Uff... Ja to mam szczęście , że wszystkich ich znam  , więc bez problemu dam sobie radę . Po godzinie 11:00 wyszłam już z pracy i ruszyłam w kierunku stadionu , ponieważ piłkarze mieli już trening . Po treningu  porozmawiałam z chłopcami jak i z  trenerem  , porobiłam parę zdjęć i na tym skończyłam swoją wizytę na Stadionie . W domu  ,  wszystkie artykuły   przygotowałam sobie do pracy  ,  po czym  zabrałam swoją  piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 35 minut wyszłam z łazienki i położyłam się w swoim wygodnym łóżku po czym założyłam słuchawki włączając swoją ulubioną muzykę i odpłynęłam w krainie Morfeusza  . Rano obudziłam się wypoczęta , zabrałam swój strój przygotowany  do pracy i poszłam do  łazienki  się odświeżyć i przebrać .  Po wykonanych już czynnościach zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie śniadanie . Zjadłam  , zabrałam torbę i wyszłam z domu . Po 10 minutach byłam już w gabinecie szefa . Bardzo spodobały mu się artykuły  i wywiady które przygotowałam . Pochwalił mnie , że dobrze odwaliłam pracę  i  zrobił mi jutro wolne  . Podziękowałam i ruszyłam w stronę domu  . Kiedy otworzyłam drzwi od domu słyszałam śmiech . Tak to śmiech Łukasz , Marco i Rozalii  . Przywitałam się z nimi i usiadłam na sofie , trzymając dżojstik w ręku . Tak właśnie grałam sobie razem z przyjaciółmi w fife  13 . Oczywiście wygrałam z Marco  i Rozalią , a z Łukaszem zremisowałam . Po zakończeniu gry razem z Rozalią wybraliśmy się do kuchni przygotować obiad , a chłopcy nakrywali do stołu i nalewali soku do szklanek .  Kiedy makaron i sos już się ugotował wszystko nałożyliśmy na talerzyki i wszyscy usiedliśmy przy stole jedząc i śmiejąc się przy tym . Po obiedzie szybko sprzątnęliśmy naczynia i włożyliśmy do zmywarki . Kiedy już wszystko było sprzątnięte razem z Marco wyszliśmy się przejść na spacer . Szliśmy uliczkami parku trzymając się za ręce .  Po spacerze , Marco zaproponował pójście na lody . Zamówiliśmy sobie desery i usiedliśmy w rogu kawiarni czekając za zamówieniem , rozmawiając i śmiejąc się . Kiedy zamówienie dotarło już do naszego stolika  , odebraliśmy i zaczęliśmy się zajadać  pysznymi lodami . Po lodach Marco odprowadził mnie pod sam dom , pożegnaliśmy się  i poszłam do kuchni przygotować sobie kolację . Zjadłam 2 kanapki , wypiłam soczek pomarańczowy i poszłam do siebie do pokoju . Z szafy wyjęłam moją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 20 minut leżałam już w ciepłym łóżku zasypiając . Następnego dnia obudziłam się około godziny 11:00 . Skomponowałam  fajny strój na dziś i zabrałam go do łazienki aby go założyć . Po 10 minutach wyszłam już ubrana i skierowałam się w stronę kuchni . W salonie siedział już Łukasz z Rozalią i rozmawiali .




   
             * Marco * 





Rano wstałem dość wypoczęty . Eh.. Dziś trening . Wstałem odświeżyłem się , ubrałem w świeże rzeczy i udałem się do kuchni zrobić śniadanie . Po  śniadaniu wziąłem moją torbę treningową  , zabrałem kluczyki z szafki i udałem się w stronę mojego garażu . Po 15 minutach byłem już na murawie i wraz z moimi kolegami z klubu  ćwiczyliśmy . Na koniec treningu przyszła do nas moja kochana Marta . Zrobiła z nami wywiad  , parę zdjęć , pożegnała się z nami i wyszła ze stadionu . Pewnie przygotowywała artykuł do pracy , pomyślałem . No cóż idę przebrać się już  do szatni .  W domu zjadłem kolację , umyłem  się i  poszedłem spać . Rano obudziłem się po 9:00 rano . Zjadłem śniadanie , ubrałem i ruszyłem w stronę domu Łukasza . Siedzieliśmy w salonie rozmawialiśmy  i śmialiśmy  się , kiedy otworzyły się  drzwi  . Do środka weszła moja kochana  Marta . Przywitałem się z nią , po czym wszyscy usiedliśmy na kanapie i graliśmy w moją ulubioną grę fife 13 . Po skończonej grze dziewczyny poszły zrobić obiad a ja razem z Łukaszem nakryliśmy do stołu i nalaliśmy soku pomarańczowego do czterech szklanek . Po obiedzie , zaproponowałem Marcie spacer po parku . Wyszliśmy i szliśmy razem trzymając się za ręce . Po spacerze zaproponowałem lody . Zamówiliśmy desery i usiedliśmy w rogu kawiarni śmiejąc  się  i rozmawiając . Po lodach odprowadziłem mojego skarba  do domu i się pożegnałem . W domu szybko się umyłem i położyłem się do łóżka . 







***********************************************************************
                 5 rozdział :)
   
            Komentować ; D

niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział 4

              * Marta *


Razem z Marco siedzieliśmy w moim pokoju na łóżku , rozmawiając i jedząc czekoladki przyniesione przez niego  .  Śmialiśmy się , wygłupialiśmy . Trochę już się nam nudziło w pokoju , więc zeszliśmy na dół  do salonu poznać wybrankę Łukasza . Okazała się być sympatyczną dziewczyną . Miała na imię Rozalia . Tak to polka . Miło nam się rozmawiało w czwórkę . Oglądaliśmy telewizję , gdy pojawiła się reklam , że poszukują sportowych  dziennikarek . Hmm.. Postanowiłam się  tam udać i spróbować swoich sił  bo przecież w końcu  ukończyłam studia dziennikarskie . Poszłam na górę . Spakowałam potrzebne papiery do torby , pożegnałam się z przyjaciółmi i chłopakiem i udałam się w stronę  podanej ulicy w telewizji  .  Stałam już pod drzwiami . Wzięłam głęboki oddech i zapukałam .
-Proszę - usłyszałam
Weszłam do pokoju . Na fotelu za biurkiem siedział mężczyzna na oko po 50-tce . Usiadłam na fotelu pokazanym przez mężczyznę  i zaczęliśmy rozmawiać . Kiedy wyszłam z gabinetu odetchnęłam z ulgą i  zaczęłam się strasznie cieszyć . Tak ! Dostałam tą pracę ! Jutro miałam wstawić się o godzinie 10:00 w swoim nowym gabinecie . Uśmiechnięta poszłam do domu . W salonie byli : Łukasz , Marco , Rozalia , Rober , Kuba , Mario i Mats . Wypytywali mi się gdzie byłam . Powiedziałam szczęśliwa , że dostałam  pracę jako dziennikarka . Wszyscy mi gratulowali . Wszyscy siedzieliśmy w salonie  i opijaliśmy moją nową pracę . Dochodziła późna godzina . Pożegnaliśmy się  i wszyscy wrócili  do swoich domów . Ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .





         * Marco *

Razem z moją ukochaną siedzieliśmy u niej w pokoju . Tak jak zawsze rozmawialiśmy , śmialiśmy się i jedliśmy czekoladki . Później zeszliśmy a dół zapoznać nową laskę Łukasza . Oglądaliśmy telewizję , kiedy Marta szybko wyszła z domu . Za  godzinę była już z powrotem w domu . Pochwaliła się , że znalazła pracę . Również się cieszę ,  że Marta znalazła swoją wymarzoną pracę . Oczywiście jej pogratulowałem .  Trochę wypiłem na tej  małej imprezce , ale nie żeby , że dużo . Pożegnałem się ze wszystkimi jak i z moją kochaną Marcią i poszedłem na pieszo do mojego domu .




*************************************************
Podoba się ? ; 3



wtorek, 15 stycznia 2013

Rozdział 3

-A gdzie tak w ogóle idziemy - spytałam Marco
-Niespodzianka
-No dobrze powstrzymam się . Hahaha
Razem z Marco szliśmy jedną z uliczek w parku . Doszliśmy nad małe jezioro . Słońce świeciło wprost na  wodę , piasek i rozłożony stół  z jedzeniem .
-Zapraszam - powiedział Marco po czym odsunął  krzesło od stołu abym usiadła .
-Dziękuję . Pięknie tutaj - rzekłam
-Wiedziałem , że Ci się spodoba
Siedzieliśmy tak rozmawiając  do wieczora . Kiedy już powoli się ściemniało  zbieraliśmy się powoli do domu .
-A może wpadniesz do mnie do domu
-Jeśli mnie zapraszasz to z miłą chęcią
-No to zapraszam - powiedział po czym znajdowaliśmy się już pod dużym domem .
-Ładnie tu masz
-Dziękuję . Napijesz się czegoś
-Nie , nie dziękuję .
-To może pooglądamy telewizję
-Jasne
Marco włączył komedie . Oglądaliśmy do późnej godziny . Około godziny 23:30 znajdowaliśmy się w pokoju Marco . Wykąpałam się w  wannie , po czym przebrałam się w niebieski  t-shirt Marco  z znaczkiem nike . Leżeliśmy przytulenie w łóżku
-Kocham Cię i to bardzo . Chcę , żeby tak było zawsze  - powiedział
-Ja też -  odpowiedziałam po czym razem z moim chłopakiem utonęliśmy w namiętnym pocałunku .
Rano obudziłam się w ramionach Marco . Mój chłopak już nie spał . Przyglądał mi się .
-Witaj piękna - powiedział po czym  musnął moje czoło swoimi wargami
-Cześć piękny - odpowiedziałam
-Jak się spało
-Bardzo fajnie . Ale najfajniej to chyba w twoich ramionach
-Miło mi skarbie -  powiedział po czym musnął moje wargi
Po naszej czułości poszłam do łazienki i się przebrałam w wczorajsze ubrania .  Kiedy byliśmy ubrani , zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do domu Łukasza . Tam znów poszłam do łazienki , odświeżyłam się pod  prysznicem , umalowałam i
przebrałam się . Na dole czekał Łukasz z Marco .
-Co dziś robimy - spytał Łukasz 

-Nie wiem - odpowiedział Marco
-To może pójdziemy do kina - zaproponowałam
-Taak - krzyknęli Łukasz z Marco
-No to idziemy - powiedziałam
Kino było blisko nas więc postanowiliśmy wybrać się na pieszo . Szłam po środku . Po prawej stronie szedł Łukasz a po lewej Marco trzymając moją rękę . Kiedy byliśmy na miejscu nie wiedzieliśmy na co się zdecydować więc postanowiliśmy , że pójdziemy na horror . Kupiliśmy popcorn i coca-colę i poszliśmy w stronę sali kinowej po drodze odbierając okulary . Film był straszny ale fajny . Po kinie poszliśmy pochodzić trochę po centrum handlowym .  Marco kupił mi
 koszulę  w kratkę  która  mu się spodobała i stwierdził , że będę bardzo ładnie w niej  wyglądać . Zgodziłam się . Po udanym popołudniu  wróciliśmy po domu . Zjedliśmy obiad przygotowany przeze mnie  i ja razem z Marco poszliśmy do mojego pokoju zostawiając Łukasza czekającego na swoją nową dziewczynę , która miała przyjść . 


________________________________________________
Przepraszam ,  że taki krótki rozdział ale nie mam  dziś
jakoś weny . Następny obiecuję , że będzie dłuższy :D
 Rozdział pozostawiam do waszej opinii . :)
Dziękuję również za komentowanie ;) Pozdrawiam ! : ]

niedziela, 13 stycznia 2013

Rozdział 2

-To o czym razem z Marco rozmawialiście - spytał dość ciekawie Łukasz
-No wiesz , o życiu . Marco to bardzo fajny kolega . Miło mi się z nim rozmawia - powiedziałam
-Ale wiesz co Ci powiem ? Tak patrzyłem na was to pasujecie nawet  do siebie . Może coś z tego będzie -  zaśmiał się Łukasz
-Pożyjemy , zobaczymy
W domu zjedliśmy przygotowany wcześniej przeze mnie obiad i oglądaliśmy telewizję .  Siedzieliśmy tak przed telewizorem i się nudziliśmy kiedy do Łukasza  zadzwonił Mario :
-Siema  stary . Mam propozycję nie do odmówienia . Wpadasz dziś o 19:00 do mnie na imprezę ? Aaaa... I zabierz  ze sobą Martę oczywiście  jeśli ma chęć  - powiedział
-No siema . Dobra spoko spytam się .
-No to do zobaczyska
-No na razie



-Martuś chcesz iść dziś ze mną na imprezę do Mario - zapytał
-Jasne , jak mnie weźmiesz i jestem zaproszona to z miłą chęcią - odpowiedziałam
No to idź się przyszykuj . Przed 19:00 wychodzimy
-Dobra , dobra - odpowiedziałam po czym znikłam na schodach . W łazience wzięłam odprężającą kąpiel  , później włożyłam na siebie moją ulubioną sukienkę do kolan o kolorze granatowym , czarne szpilki , wykonałam lekki makijaż i zeszłam na dół . Łukasz już za mną czekał .
-Wow . Ślicznie wyglądasz - powiedział
-Dziękuję , ty też - odpowiedziałam
-No to co idziemy na pieszo ? Mario mieszka 5 minut od nas
-Jasne




Impreza była bardzo udana . Marco patrzył się na mnie i ciągle się uśmiechał . Miło .... Tańczyłam z piłkarzami . Najwięcej z Mario . Dobrze tańczy . Marco nie poprosił  mnie ani raz . Kiedy siedziałam na sofie z innymi piłkarzami ( oprócz Marco )   i się śmiałam widziałam jak  Marco mi się przygląda z smutną miną . Gdy na niego spojrzałam , wstał i wyszedł na taras .
-Hej .. Co jest - spytałam posyłając mu lekki uśmiech
-Ooo hej . A nic takiego
-No mów przecież widzę - dopytywałam
-Dobrze powiem Ci po czym obydwoje usiedli na schodkach .
-Bo widzisz ... Ty mi się strasznie podobasz . Zakochałem się w tobie od razu  kiedy Cię zobaczyłem . Ciągle o tobie myślę , a gdy widziałem jak Mario Cię próbuję rozśmieszyć do smutno mi po prostu było i wyszedłem aby ochłonąć
-Wiesz ty mi się też podobasz - powiedziała lekko zarumieniona Marta po czym głęboko spojrzała w oczy Marco
-Na prawdę ?
-Tak
-Kocham Cię
-Ja ciebie też - odpowiedziała Marta po czym namiętnie się pocałowali
-Zatańczysz - spytał Marco
-Jasne
Leciała wolna piosenka . Marco z Martą  bujali się na środku parkietu obtuleni . To było wprost cudowne .
Zbliżała się blisko godzina 4:00 nad ranem . Połowa facetów była opita i już spali w różnych miejscach i pozycjach . Śmieszny był ten widok . Marta pożegnała się z osobami które jeszcze  wytrwały , również z Marco i razem z Łukaszem udali się w stronę domu .
-Marta
-Taak ?
-Mam pytanie
-O co chodzi ?
-Czy ty jesteś z Marco
-Wiedziałam , że o to zapytasz . Tak jestem z nim
-Nareszcie
-Hahahaha
W domu szybko umyłam ciało pod prysznicem , zmyłam makijaż , przebrałam się piżamkę i poszłam spać . Następnego dnia o godzinie 10:48 obudził mnie sms . Był on od Marco : 


              Hej kochanie ! Wyspana ? Spotkamy się dziś o godzinie 15:00 ? Przyjdę po ciebie do domu .                    Kocham Cię    ♥ Marco 



Uśmiech od razu zagościł na mojej twarzy . Szybko odpisałam : 

             
Hej skarbie . Tak jasne , że wyspana a ty jak tam ? Jasne , że spotkamy . Też Cię kocham   

Po odpisaniu na wiadomość poszłam do łazienki , wykonać poranną toaletę . Później nałożyłam na siebie ubrania , umalowałam twarz i zeszłam na dół . O dziwo Łukasz już nie spał tylko robił śniadanie .
-Hej . Już się wyspałeś - spytałam
-Ooo hej . Tak , tak wyspałem a ty ?
-No ja też
-Siadaj już śniadanie podaję
-Dobrze , dziękuję
-Nie ma za co

Po śniadaniu jak zwykle oglądaliśmy telewizor . Zbliżała się godzina 15:00 poszłam się jeszcze przygotować  . O równej 15:00 usłyszałam dzwonek do drzwi . Był to Marco
-Jaki on punktualny - powiedziałam do siebie
-Marta ! Masz gościa ! - krzyknął Łukasz
-Tak wiem już idę

-Hej słońce - powiedział Marco i przywitał mnie soczystym pocałunkiem w usta
-No heej
-To co idziemy - spytał
-Tak , jasne 

_________________________________________________________________

Rozdział zostawiam do waszej opinii . Komentujcie bo chcę wiedzieć czy pisać dalej i jest ktoś kto w ogóle to czyta :) :D

piątek, 11 stycznia 2013

Rozdział 1

-Jak ja Cię dawno nie widziałem  . Wyładniałaś . Haha - powiedział Łukasz
-No dzięki
-To co jedziemy do mnie - powiedział z uśmiechem Łukasz
-Tak , tak . Ale słuchaj mam pytanie  . Będę mogła zatrzymać się na parę dni dopóki czegoś nie znajdę  w  Dortmundzie  - spytałam
-Oczywiście , że tak . Możesz zostać tyle ile chcesz  - powiedział po czym ruszyliśmy w stronę domu Łukasza .
Po 15 minutach byliśmy już na miejscu . Łukasz pokazał mi cały dom i zaprowadził mnie do mojego tymczasowego  pokoju . Był na prawdę ładny.
-Jeżeli chcesz to odśwież się prześpij , rozpakuj  i co tam jeszcze chcesz . Tylko na 19:00 żebyś zeszła na dół na kolację . A jeszcze jedno na kolacji będą moi kumple z klubu . Chyba nie będą  Ci przeszkadzać
-Nie no coś ty . Przecież to twój dom
-No dobra . To widzimy się o 19:00
-No ok
Gdy Łukasz wyszedł wzięłam się za rozpakowywanie walizek do szafy . Po tym położyłam się na godzinkę spać . Kiedy  już się obudziłam poszłam wziąć relaksującą kąpiel , poprawiłam mój makijaż , przebrałam się i zeszłam na dół . W salonie siedziało około 6 osób . Znałam ich z widzenia , bo to przecież piłkarze Borussi Dortmund . Był to : Łukasz , Marco Reus , Robert Lewandowski , Kuba Błaszczykowski Mario Goetze 
 i Mats Hummels  .
-Ooo..Już jesteś więc poznaj moich przyjaciół z klubu - powiedział Łukasz z uśmiechem
-Cześć . Nazywam się Marta . - powiedziałam lekko zawstydzona
-Czeeść - powiedzieli chórem po czym się przedstawili
-No to siadaj  . Zjesz z nami - zapytał troskliwie Łukasz
-Jasne
-A jak wy się poznaliście - spytał Marco
-My przyjaźnimy się już od czasu dzieciństwa . Byliśmy sąsiadami na wsi . Zawsze razem się bawiliśmy - powiedziałam
-No to sporo czasu już się znacie - stwierdził Mario
Z Robertem I Kubą miałam już przyjemność kiedyś się poznać w Polsce . Chłopcy wypytywali jeszcze na temat szkoły , rodziny , przyjaciół i w ogóle . Troszkę dziwnie się czułam , bo Marco ciągle się na mnie patrzył . Kiedy spojrzałam się na niego uśmiechnął się . Odwzajemniłam to .  Zbliżała się późna godzina . Wszyscy rozeszli się do swoich domów , ponieważ chłopcy jutro na godzinę 11:00 mieli trening .
-Ej Łukasz ! Mogę jutro z tobą jechać na trening - spytałam
-No jasne , że tak
-Dzięęki , kochany jesteś
-Wieem dla ciebie zawsze .
Razem z Łukaszem wybuchnęliśmy  śmiechem .
-No to idę się kłaść spać . Na razie
-No paa
Umyłam się , przebrałam w piżamę i poszłam spać . Rano obudziłam się , odświeżyłam ciało , ubrałam , umalowałam się  i poszłam do kuchni przygotować śniadanie .  Łukasz jeszcze spał . Kiedy jadłam kanapki i piłam herbatę Łukasz zszedł już ubrany . Przyłączył się do mnie i razem zjedliśmy śniadanie . Po śniadaniu pozmywałam naczynia wzięłam moją torbę , zamknęliśmy drzwi do domu na klucz i udaliśmy się do samochodu . Na Stadion dojechaliśmy w 10 minut . Łukasz poszedł do szatni a ja na trybuny . Po treningu Łukasz podleciał z cała grupką i mnie przedstawił . Miło było . Gdy czekałam pod Stadionem na ławce za Łukaszem , przyszedł Marco i usiadł koło mnie . Rozmawialiśmy sobie na temat różnych rzeczach . Po upływie 15 minut przyszedł Łukasz . Pożegnałam się z Marco i udałam się do samochodu . 


czwartek, 10 stycznia 2013

Prolog

Był to dzień 29 czerwca . Koniec szkoły ! Nareszcie ! Wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi .Marta odebrała  świadectwo i dyplom ukończenia szkoły  z bardzo dobrymi ocenami .
-No to jakie plany na wakacje - spytały ją koleżanki .
-Wyjeżdżam do Dortmundu poszukać pracy  , wiecie - odpowiedziała z uśmiechem na twarzy .
-A u kogo będziesz mieszkać - spytała Zuza .
-Pamiętasz Łukasza ? To jak na razie u niego
-U tego boskiego ciacha - spytały  podekscytowane dziewczyny 

-Tak , tak właśnie u niego - uśmiechnęła się
-Ale ty masz fajnie - westchnęły dziewczyny
-Haha wieem
-Dobra ja spadam jeszcze walizki muszę na jutro spakować . Do zobaczenia laski . Papapa . Miłych wakacji życzę - powiedziałam , pożegnałam się ze wszystkimi dziewczynami jak i chłopakami i pojechałam autobusem do swojego domu . W domku Marta pakowała już swoją ostatnią torbę wyjazdową . Lot miała jutro o godzinie 10:35 .  Zeszła na dół  do kuchni . Razem z rodzicami zjadła kolację . Po kolacji Marta wzięła gorącą kąpiel  i położyła się spać nie mogąc się doczekać jutrzejszego wyjazdu z Polski . Następnego dnia Marta  obudziła się  o 7:00 rano . Umyła się , umalowała ,  zjadła lekkie śniadanie   , pożegnała się z rodzicami i pojechała na lotnisko . 0 godzinie 10:25 Marta siedziała już na swoim miejscu w samolocie . Założyła słuchawki i włączyła swoją ulubioną muzykę . Nim się spojrzała była już na miejscu w Dortmundzie . Wysiadła z samolotu  i poszła odebrać swoje bagaże . Rozglądała  się po całym lotnisku i szukała Łukasza . Miał na nią czekać  kiedy w końcu go zauważyła . Podleciała do niego i  przywitali się  mocnym przytuleniem  .

______________________________________________________________________
No sieemka :D Prolog za nami  . ; D Wiem , że krótki ale oj tam ; P  Sądzę , że spodobają wam się moje opowiadania ;)