Kiedy weszłam do domu , w salonie czekał już na mnie Marco . Przywitaliśmy się pocałunkiem i usiedliśmy na kanapie .
-Coś się stało - zapytał po chwili
-Taaaaa... Twoja byłą ex spotkałam po drodze
-I co mówiła - zapytał
-No więc . (Opowiedziałam mu wszystko )
-Nie rozumiem jak mogłem z nią być . Ale teraz musimy iść na policję i powiedzieć im wszystko kto spowodował ten wypadek .
-Nie . Ja nigdzie nie idę
-Ale zrozum musisz
Po wielu namowach Marco postanowiłam , że pójdę . Złożyłam zeznania i razem z Marco udaliśmy się z powrotem do domu . Ten dzień był dla nas męczący . Szybko się wykąpaliśmy i położyliśmy się spać . Rano obudziłam się po godzinie 9:00 . Marco jeszcze spał . Przyglądałam się jego twarzy . Była taka piękna . Chciałam wstać i iść zrobić śniadanie nie budząc przy tym Marco . Kiedy wstawałam , poczułam , że ktoś łapie mnie za rękę .
-Gdzie uciekasz ? - spytał zaspanym głosem Marco
-Nigdzie . Chciałam po prostu iść zrobić nam śniadanie .
-Oj tam , zrobisz później . Chodź poleżymy jeszcze
-No okej .
Położyłam się koło mojego chłopaka . Rozmawialiśmy sobie i postanowiliśmy dziś przejść się na basen . Wstaliśmy po 10:00 . Ubrałam się i poszłam do kuchni zacząć przygotowywać śniadanie . Zrobiłam kanapki i zaparzyłam kawę . Zjedliśmy i poszliśmy po potrzebne rzeczy na górę (ręcznik , balsam , strój kąpielowy xd ) , po czym poszliśmy w stronę najbliższego basenu .
______________________________________________________
Szczerze ? Nie podoba mi się ten rozdział . Nie wiem czemu ale w ogóle nie mam ostatnio weny i brakuje mi również czasu . . Sądzę , że następny rozdział dodam dłuższy i ciekawszy .
Sieem . Natalaa ;*
poniedziałek, 18 lutego 2013
piątek, 8 lutego 2013
Rozdział 8
Po upływie tygodnia Marta wybudziła się już ze śpiączki . Każdy ją odwiedzał a najczęściej przy jej łóżku zawsze był Marco . Jej stan już się poprawiał .
* 8 dni później *
-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze na każdym meczu chłopców z Bvb z moimi przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego . Kiedy wieczorem siedziałam na sofie zadzwoniłam do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do siebie na noc do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na zgrupowaniu w Hiszpanii . Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam . Gdy już u niej byłam
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy również Ewe i Ankę .Zaprosiłyśmy je do domu Agaty . Zamówiliśmy sobie pizze i plotkowaliśmy sobie o babskich rzeczach .
Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam i Aga poszłyśmy się wykąpać do dwóch oddzielnych łazienek .
Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do
mnie Marco :
-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już domu . Czekam już na ciebie .
-No hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa
Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę ! - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie ! On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało . Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam zdenerwowana i to jeszcze jak .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny rozdział ; D
Czytasz = komentujesz ;)
Pozdro . Natalaa ; - *
* 8 dni później *
-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze na każdym meczu chłopców z Bvb z moimi przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego . Kiedy wieczorem siedziałam na sofie zadzwoniłam do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do siebie na noc do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na zgrupowaniu w Hiszpanii . Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam . Gdy już u niej byłam
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy również Ewe i Ankę .Zaprosiłyśmy je do domu Agaty . Zamówiliśmy sobie pizze i plotkowaliśmy sobie o babskich rzeczach .
Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam i Aga poszłyśmy się wykąpać do dwóch oddzielnych łazienek .
Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do
mnie Marco :
-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już domu . Czekam już na ciebie .
-No hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa
Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę ! - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie ! On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało . Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam zdenerwowana i to jeszcze jak .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny rozdział ; D
Czytasz = komentujesz ;)
Pozdro . Natalaa ; - *
niedziela, 3 lutego 2013
Czy jest sens ?
Kochani !
Czy jest sens pisania mojego opowiadania ?
Nikt nie komentuje i jest coraz to mniej wyświetleń :(
Miałam dużo pomysłów na dalsze rozdziały ale jeżeli nie podobają wam się moje rozdziały no to cóż .
Chyba usunę tego bloga :(
Czy jest sens pisania mojego opowiadania ?
Nikt nie komentuje i jest coraz to mniej wyświetleń :(
Miałam dużo pomysłów na dalsze rozdziały ale jeżeli nie podobają wam się moje rozdziały no to cóż .
Chyba usunę tego bloga :(
piątek, 1 lutego 2013
Rozdział 7
* Marta *
Kiedy rano wstałam Marco już nie było . Poszłam do łazienki , ubrałam się w świeże ubranie i zeszłam na dół . W kuchni Marco przygotowywał śniadanie . Naleśniki z nutellą . Mmmm . Zjadłam , pożegnałam się z Marco i ruszyłam w stronę pracy . W pracy było tak jak zwykle . Byłam na wywiadach z różnymi sportowcami i koniec . Kiedy wracałam z pracy przytrafiło mi się nieszczęście . Miałam wypadek . Przechodziłam przez pasy na zielonym świetle , kiedy potrącił mnie samochód , który miał czerwone i powinien stanąć . Najwidoczniej był pod wpływem alkoholu .
* Narrator *
Marta przechodziła przez pasy kiedy wjechał w nią rozpędzony samochód . Był tak rozpędzony , że dziewczyna odleciała od pasów aż na chodnik . Po chwili leżała już w swojej kałuży krwi na chodniku . Osoba która przechodziła widziała ten wypadek i zobaczywszy dziewczynę szybko podleciał do niej i zadzwonił po karetkę , jak i również policję . Sprawca wypadku nie był tym najwidoczniej zainteresowany i jak nigdy nic odjechał z miejsca wypadku . Po upływie 5 minut , Marta leżała już w karetce i jechała do szpitala .
* Marco *
Siedziałem już w domu po treningu , oglądałem telewizję i czekałem za Martą . Coś długo dziś nie przychodzi , pomyślałem . Miałem wziąć się za przygotowywanie kolacji dla nas kiedy zadzwonił mi telefon .
- " Dzień dobry . Czy rozmawiam z Marco Reus . Nazywam się Lotar Rahn , jestem lekarzem prowadzącym panią Martę Wysocką . Czy mógłby pan przyjechać do szpitala , Marta miała wypadek . Resztę powiem panu na miejscu . Dobrze , dziękuję do widzenia " . Kiedy usłyszałem , że coś stało się Marcie byłem cały zdruzgotany . Szybko zabrałem kluczyki z szafki i pojechałem do szpitala . Najpierw poszedłem do gabinetu wraz z lekarzem aby dowiedzieć się o stanie Marty . Była w śpiączce . Po skończonej rozmowie poszedłem do sali gdzie leżała moja ukochana . Kiedy byłem już w sali zobaczyłem ją . Leżała na łóżku cała blada , poobijana , cała twarz i ręce w siniakach i parę opatrunków na twarzy . Spała słodko jak księżniczka . Usiadłem na krzesłu obok jej łóżka i objąłem jej rękę swoją . Byłem przy niej całą noc .
_______________________________________________________________
Noowy rozdział :)
Zapraszam do brania udziału w ankiecie ; P
Pozdrawiam Natalia ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)