poniedziałek, 18 lutego 2013

Rozdział 9

Kiedy weszłam do domu , w  salonie czekał  już na mnie Marco . Przywitaliśmy się pocałunkiem i usiedliśmy na kanapie .
-Coś się  stało - zapytał po chwili
-Taaaaa... Twoja byłą ex  spotkałam po drodze
-I co mówiła - zapytał
-No więc  . (Opowiedziałam mu wszystko )
-Nie rozumiem jak mogłem z nią  być  . Ale teraz musimy iść na policję i powiedzieć im wszystko kto spowodował ten wypadek .
-Nie . Ja nigdzie nie idę
-Ale zrozum musisz
Po wielu namowach Marco postanowiłam , że pójdę . Złożyłam zeznania  i  razem z Marco udaliśmy się z powrotem do domu  . Ten dzień był dla nas męczący . Szybko się wykąpaliśmy i położyliśmy się spać . Rano obudziłam się po godzinie 9:00  . Marco jeszcze spał .  Przyglądałam się jego twarzy . Była taka piękna . Chciałam wstać i iść zrobić śniadanie nie budząc przy tym Marco . Kiedy wstawałam , poczułam , że ktoś łapie mnie za rękę .
-Gdzie uciekasz  ? - spytał zaspanym głosem Marco
-Nigdzie . Chciałam po prostu iść zrobić nam śniadanie .
-Oj tam , zrobisz później . Chodź poleżymy jeszcze
-No okej .
Położyłam się koło  mojego chłopaka . Rozmawialiśmy sobie i postanowiliśmy  dziś przejść się na basen . Wstaliśmy po 10:00 . Ubrałam się i poszłam do kuchni zacząć przygotowywać śniadanie . Zrobiłam kanapki i zaparzyłam kawę . Zjedliśmy i poszliśmy po potrzebne rzeczy  na górę (ręcznik , balsam , strój kąpielowy  xd ) , po czym poszliśmy w stronę najbliższego basenu .







______________________________________________________

Szczerze ? Nie podoba mi się ten rozdział  .  Nie wiem czemu ale w ogóle nie mam  ostatnio weny i brakuje mi również czasu . . Sądzę  , że następny rozdział dodam dłuższy i ciekawszy .
                                      
                                                                                    Sieem  . Natalaa ;*

piątek, 8 lutego 2013

Rozdział 8

Po upływie tygodnia Marta wybudziła się już ze śpiączki . Każdy  ją odwiedzał a najczęściej przy jej łóżku zawsze był Marco . Jej stan już się poprawiał . 

             * 8 dni później *

-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z  swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie  sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się  w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego  dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały  nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze  na każdym meczu chłopców z Bvb  z moimi   przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego .  Kiedy  wieczorem siedziałam na sofie  zadzwoniłam  do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do  siebie na noc  do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na  zgrupowaniu w Hiszpanii .  Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam .  Gdy już u niej byłam 
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy  również Ewe i Ankę  .Zaprosiłyśmy je  do domu Agaty  . Zamówiliśmy sobie pizze   i plotkowaliśmy  sobie o babskich rzeczach .
 Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam  i Aga poszłyśmy się wykąpać  do dwóch oddzielnych łazienek . 
 Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy  iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do 
mnie Marco : 

-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już  domu . Czekam już na ciebie .

-No  hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa

Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę !  - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie !  On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało .  Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz  ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno  weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam  zdenerwowana  i to jeszcze  jak .


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kolejny rozdział ; D

Czytasz = komentujesz ;)

 Pozdro . Natalaa ; - *  

niedziela, 3 lutego 2013

Czy jest sens ?

Kochani  !
Czy jest sens pisania  mojego opowiadania ?
Nikt nie komentuje i jest coraz to mniej wyświetleń  :(
Miałam dużo pomysłów na dalsze rozdziały ale jeżeli  nie podobają wam się  moje rozdziały no to cóż .
Chyba usunę tego bloga :( 

piątek, 1 lutego 2013

Rozdział 7

     

                                 * Marta *



Kiedy rano wstałam Marco już nie było . Poszłam do łazienki , ubrałam się w świeże ubranie i zeszłam na dół . W kuchni Marco przygotowywał śniadanie . Naleśniki z nutellą . Mmmm . Zjadłam , pożegnałam się z Marco i ruszyłam w stronę pracy . W pracy było tak jak zwykle . Byłam na  wywiadach  z różnymi sportowcami  i koniec . Kiedy  wracałam z pracy przytrafiło mi się nieszczęście . Miałam wypadek . Przechodziłam przez pasy na zielonym świetle , kiedy potrącił mnie samochód  , który miał czerwone  i powinien stanąć . Najwidoczniej był pod wpływem alkoholu  .




                             * Narrator *


 Marta przechodziła przez pasy kiedy wjechał w nią rozpędzony  samochód . Był tak rozpędzony , że  dziewczyna odleciała od pasów aż na chodnik . Po chwili leżała już w swojej  kałuży krwi  na chodniku . Osoba która przechodziła widziała ten wypadek i zobaczywszy dziewczynę szybko podleciał do niej i zadzwonił po karetkę , jak i również policję  . Sprawca wypadku nie był tym najwidoczniej zainteresowany i jak nigdy nic odjechał z miejsca wypadku .  Po upływie 5 minut , Marta leżała już w karetce i jechała do szpitala . 




                            * Marco *


Siedziałem już w domu po treningu  , oglądałem telewizję  i czekałem za Martą . Coś długo dziś nie przychodzi , pomyślałem . Miałem wziąć się za przygotowywanie kolacji dla nas kiedy zadzwonił mi telefon .
       -  " Dzień dobry . Czy rozmawiam z Marco Reus . Nazywam się Lotar Rahn , jestem lekarzem prowadzącym panią Martę  Wysocką . Czy mógłby pan przyjechać do szpitala  , Marta miała wypadek . Resztę powiem panu na miejscu . Dobrze , dziękuję do widzenia  " . Kiedy usłyszałem , że coś stało się Marcie  byłem cały zdruzgotany . Szybko zabrałem kluczyki z szafki i pojechałem do szpitala . Najpierw poszedłem do gabinetu wraz z lekarzem aby dowiedzieć się o stanie Marty .  Była w śpiączce .  Po skończonej rozmowie  poszedłem  do sali gdzie leżała moja ukochana . Kiedy  byłem już w sali   zobaczyłem ją . Leżała na łóżku cała blada   , poobijana , cała twarz i ręce w siniakach i parę opatrunków na twarzy . Spała słodko jak księżniczka . Usiadłem na krzesłu obok jej łóżka i objąłem jej rękę swoją . Byłem przy niej całą noc .









_______________________________________________________________

Noowy rozdział :)

Zapraszam do brania udziału w ankiecie ; P

Pozdrawiam Natalia ;)