niedziela, 27 stycznia 2013
Rozdział 6
* Marta *
Razem z Rozalią wybraliśmy się na zakupy do centrum handlowego . Ponieważ , że zbliżała się impreza u Mario razem z Rozi kupiłyśmy sobie sukienki i buty . Ja kupiłam sobie taką sukienkę , a moja koleżanka taką . Do sukienek kupiłyśmy sobie jeszcze takie same szpilki . Zakupy zaliczam do udanych . Po zakupach poszłyśmy na kawę i ciasto do pobliskiej kawiarni .Kiedy byłyśmy już w domu , zastałyśmy Łukasza stojącego w swojej sypialni przed szafą zastanawiając się co założyć na imprezę . Razem z Rozi skomponowałyśmy mu fajny strój . Równo o godzinie 19:00 przyjechał po mnie Marco . Był ładnie ubrany . Przywitaliśmy się i ruszyliśmy w stronę samochodu . Po 10 minutach staliśmy już pod drzwiami Mario . Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi . Po upływie 6 sekund drzwi otworzył nam uradowany właściciel . Przywitaliśmy się i weszliśmy do środka . W pomieszczeniach widziałam dużo znajomych twarzy które już znałam . Przywitaliśmy się po czym dosiedliśmy się do towarzystwa . Noc mijała miło i spokojnie . Tańczyłam ze wszystkimi chłopcami , robiliśmy różne konkursy m.in karaoke i oczywiście nie obyło się bez paru drinków . Około godziny 4:00 rano Marco odwiózł mnie do domu . Pożegnaliśmy się i poszłam do domu . Szybko wzięłam prysznic i położyłam się spać . Po godzinie 12:00 obudziłam się z lekkim bólem głowy . Szybko wzięłam prysznic , umalowałam się założyłam sukienkę , wzięłam moja torebkę i poszłam do kuchni napić się soku . Pożegnałam się z Łukaszem i Rozalią i ruszyłam w stronę kościoła . W Polsce w kościele byłam prawie co niedziela i tak teraz do mnie przywykło , że w Niemczech też chodzę . Kiedy wyszłam z kościoła było parę minut po 14:00 . Postanowiłam udać się do domu Marco . Kiedyś dał mi klucze do swojego mieszkania więc bez problemu mogłam wejść . Kiedy weszłam do środka panowała tam istna cisza . Hmmmm... Zapewne jeszcze śpi , pomyślałam i udałam się w kierunku jego sypialni . Dobrze myślałam . Leżał i słodko spał . Postanowiłam go obudzić . Usiadłam na skrawku łóżka i dałam mu buziaka w policzek . Momentalnie się obudził i, szeroko się uśmiechnął i pocałował mnie w usta . Wstał i poszedł do łazienki . Po upływie 5 minut wyszedł już przebrany . Marco zaproponował pójście do restauracji . Kiedy już byliśmy w środku i czekaliśmy na zamówienie Marco zapytał się :
- Marta mam pytanie . Czy przeprowadzisz się do mojego domu ?
-Jeżeli chcesz to oczywiście , że tak
Po zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu Łukasza . W domu szybko spakowałam moje rzeczy i zeszłam na dół z 2-ma walizkami . Marco je ode mnie wziął i zaniósł do samochodu . Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do swojego mieszkania . W naszej sypialni szybko rozpakowałam moje walizki a Marco poszedł przygotować kolację . Zjedliśmy , poszliśmy się umyć do dwóch oddzielnych łazienek . Kiedy wyszłam już umyta , Marco leżał na łóżku i czytał książkę .Położyłam się koło niego i objęta w jego ramionach zasnęłam .
* Marco *
Od samego rana miałem mętlik w głowie co założyć na dzisiejsza imprezę . Postawiłem na luźny strój . Przygotowałem się i pojechałem po Martę . Przywitałem się , powiedziałem komplement i otworzyłem drzwi od samochodu jak na dżentelmena przysługuje . Po chwili byliśmy już na miejscu . Przywitaliśmy się i dosiedliśmy się do naszych przyjaciół . Impreza była udana . Odwiozłem Martę do domu Łukasza i sam pojechałem do swojego . Po południu obudził mnie buziak w policzek . Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem Martę . Pocałowałem ją w usta i poszedłem do łazienki ubrać się . Po upływie 5 minut wyszedłem już przebrany i zaprosiłem Martę na obiad do restauracji . W lokalu zapytałem się Marty , czy nie chciałaby ze mną zamieszkać . Zgodziła się . Byłem taki szczęśliwy . o zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu mojego przyjaciela po ubrania Marty . Kiedy Marta zeszła na dół już z walizkami zabrałem je i zaniosłem do samochodu . Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w stronę naszego domu . Marta poszła wypakować rzeczy a ja zrobiłem nam kolację . Po zjedzeniu posiłku poszliśmy umyć się do osobnych łazienek . Po upływie 20 minut leżeliśmy już w łóżku i wtuleni w siebie zasnęliśmy .
***************************************************************
Siemka , siemka . ;D Kolejny rozdział :) Jejciu tak pomyślę sobie , że ferie mi się już skończyły i jutro do szkoły , to masakra jakaś :( No cóż .. Nic się nie poradzi .
Jeżeli macie jakieś pytania zapraszam , pytać ; ) : http://ask.fm/natalaa1999
środa, 23 stycznia 2013
Rozdział 5
* Marta *
Rano wstałam o godzinie 8 : 00 . Poszłam do łazienki , załatwiłam swoje potrzeby , umalowałam twarz i
ubrałam się . Później zeszłam na dół . Łukasz jadł już śniadanie przygotowane przez niego . Przywitałam się z Łuki i zasiadłam do stołu aby zjeść pyszne śniadanie . Zjadłam i poszłam wziąć jeszcze moją torbę , pożegnałam się z Łukaszkiem i ruszyłam w stronę mojej nowej pracy . Kiedy byłam już na miejscu udałam się do mojego gabinetu . Na biurku stały teczki z papierami zapoznawczymi . Wszystkie po kolei przeczytałam z uwagą . O godzinie 10:45 dostałam zlecenie od szefa aby przeprowadzić różne wywiady do gazety sportowej z piłkarzami z Borussii Dortmund . Uff... Ja to mam szczęście , że wszystkich ich znam , więc bez problemu dam sobie radę . Po godzinie 11:00 wyszłam już z pracy i ruszyłam w kierunku stadionu , ponieważ piłkarze mieli już trening . Po treningu porozmawiałam z chłopcami jak i z trenerem , porobiłam parę zdjęć i na tym skończyłam swoją wizytę na Stadionie . W domu , wszystkie artykuły przygotowałam sobie do pracy , po czym zabrałam swoją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 35 minut wyszłam z łazienki i położyłam się w swoim wygodnym łóżku po czym założyłam słuchawki włączając swoją ulubioną muzykę i odpłynęłam w krainie Morfeusza . Rano obudziłam się wypoczęta , zabrałam swój strój przygotowany do pracy i poszłam do łazienki się odświeżyć i przebrać . Po wykonanych już czynnościach zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie śniadanie . Zjadłam , zabrałam torbę i wyszłam z domu . Po 10 minutach byłam już w gabinecie szefa . Bardzo spodobały mu się artykuły i wywiady które przygotowałam . Pochwalił mnie , że dobrze odwaliłam pracę i zrobił mi jutro wolne . Podziękowałam i ruszyłam w stronę domu . Kiedy otworzyłam drzwi od domu słyszałam śmiech . Tak to śmiech Łukasz , Marco i Rozalii . Przywitałam się z nimi i usiadłam na sofie , trzymając dżojstik w ręku . Tak właśnie grałam sobie razem z przyjaciółmi w fife 13 . Oczywiście wygrałam z Marco i Rozalią , a z Łukaszem zremisowałam . Po zakończeniu gry razem z Rozalią wybraliśmy się do kuchni przygotować obiad , a chłopcy nakrywali do stołu i nalewali soku do szklanek . Kiedy makaron i sos już się ugotował wszystko nałożyliśmy na talerzyki i wszyscy usiedliśmy przy stole jedząc i śmiejąc się przy tym . Po obiedzie szybko sprzątnęliśmy naczynia i włożyliśmy do zmywarki . Kiedy już wszystko było sprzątnięte razem z Marco wyszliśmy się przejść na spacer . Szliśmy uliczkami parku trzymając się za ręce . Po spacerze , Marco zaproponował pójście na lody . Zamówiliśmy sobie desery i usiedliśmy w rogu kawiarni czekając za zamówieniem , rozmawiając i śmiejąc się . Kiedy zamówienie dotarło już do naszego stolika , odebraliśmy i zaczęliśmy się zajadać pysznymi lodami . Po lodach Marco odprowadził mnie pod sam dom , pożegnaliśmy się i poszłam do kuchni przygotować sobie kolację . Zjadłam 2 kanapki , wypiłam soczek pomarańczowy i poszłam do siebie do pokoju . Z szafy wyjęłam moją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 20 minut leżałam już w ciepłym łóżku zasypiając . Następnego dnia obudziłam się około godziny 11:00 . Skomponowałam fajny strój na dziś i zabrałam go do łazienki aby go założyć . Po 10 minutach wyszłam już ubrana i skierowałam się w stronę kuchni . W salonie siedział już Łukasz z Rozalią i rozmawiali .
* Marco *
Rano wstałem dość wypoczęty . Eh.. Dziś trening . Wstałem odświeżyłem się , ubrałem w świeże rzeczy i udałem się do kuchni zrobić śniadanie . Po śniadaniu wziąłem moją torbę treningową , zabrałem kluczyki z szafki i udałem się w stronę mojego garażu . Po 15 minutach byłem już na murawie i wraz z moimi kolegami z klubu ćwiczyliśmy . Na koniec treningu przyszła do nas moja kochana Marta . Zrobiła z nami wywiad , parę zdjęć , pożegnała się z nami i wyszła ze stadionu . Pewnie przygotowywała artykuł do pracy , pomyślałem . No cóż idę przebrać się już do szatni . W domu zjadłem kolację , umyłem się i poszedłem spać . Rano obudziłem się po 9:00 rano . Zjadłem śniadanie , ubrałem i ruszyłem w stronę domu Łukasza . Siedzieliśmy w salonie rozmawialiśmy i śmialiśmy się , kiedy otworzyły się drzwi . Do środka weszła moja kochana Marta . Przywitałem się z nią , po czym wszyscy usiedliśmy na kanapie i graliśmy w moją ulubioną grę fife 13 . Po skończonej grze dziewczyny poszły zrobić obiad a ja razem z Łukaszem nakryliśmy do stołu i nalaliśmy soku pomarańczowego do czterech szklanek . Po obiedzie , zaproponowałem Marcie spacer po parku . Wyszliśmy i szliśmy razem trzymając się za ręce . Po spacerze zaproponowałem lody . Zamówiliśmy desery i usiedliśmy w rogu kawiarni śmiejąc się i rozmawiając . Po lodach odprowadziłem mojego skarba do domu i się pożegnałem . W domu szybko się umyłem i położyłem się do łóżka .
***********************************************************************
5 rozdział :)
Komentować ; D
Rano wstałam o godzinie 8 : 00 . Poszłam do łazienki , załatwiłam swoje potrzeby , umalowałam twarz i
ubrałam się . Później zeszłam na dół . Łukasz jadł już śniadanie przygotowane przez niego . Przywitałam się z Łuki i zasiadłam do stołu aby zjeść pyszne śniadanie . Zjadłam i poszłam wziąć jeszcze moją torbę , pożegnałam się z Łukaszkiem i ruszyłam w stronę mojej nowej pracy . Kiedy byłam już na miejscu udałam się do mojego gabinetu . Na biurku stały teczki z papierami zapoznawczymi . Wszystkie po kolei przeczytałam z uwagą . O godzinie 10:45 dostałam zlecenie od szefa aby przeprowadzić różne wywiady do gazety sportowej z piłkarzami z Borussii Dortmund . Uff... Ja to mam szczęście , że wszystkich ich znam , więc bez problemu dam sobie radę . Po godzinie 11:00 wyszłam już z pracy i ruszyłam w kierunku stadionu , ponieważ piłkarze mieli już trening . Po treningu porozmawiałam z chłopcami jak i z trenerem , porobiłam parę zdjęć i na tym skończyłam swoją wizytę na Stadionie . W domu , wszystkie artykuły przygotowałam sobie do pracy , po czym zabrałam swoją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 35 minut wyszłam z łazienki i położyłam się w swoim wygodnym łóżku po czym założyłam słuchawki włączając swoją ulubioną muzykę i odpłynęłam w krainie Morfeusza . Rano obudziłam się wypoczęta , zabrałam swój strój przygotowany do pracy i poszłam do łazienki się odświeżyć i przebrać . Po wykonanych już czynnościach zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie śniadanie . Zjadłam , zabrałam torbę i wyszłam z domu . Po 10 minutach byłam już w gabinecie szefa . Bardzo spodobały mu się artykuły i wywiady które przygotowałam . Pochwalił mnie , że dobrze odwaliłam pracę i zrobił mi jutro wolne . Podziękowałam i ruszyłam w stronę domu . Kiedy otworzyłam drzwi od domu słyszałam śmiech . Tak to śmiech Łukasz , Marco i Rozalii . Przywitałam się z nimi i usiadłam na sofie , trzymając dżojstik w ręku . Tak właśnie grałam sobie razem z przyjaciółmi w fife 13 . Oczywiście wygrałam z Marco i Rozalią , a z Łukaszem zremisowałam . Po zakończeniu gry razem z Rozalią wybraliśmy się do kuchni przygotować obiad , a chłopcy nakrywali do stołu i nalewali soku do szklanek . Kiedy makaron i sos już się ugotował wszystko nałożyliśmy na talerzyki i wszyscy usiedliśmy przy stole jedząc i śmiejąc się przy tym . Po obiedzie szybko sprzątnęliśmy naczynia i włożyliśmy do zmywarki . Kiedy już wszystko było sprzątnięte razem z Marco wyszliśmy się przejść na spacer . Szliśmy uliczkami parku trzymając się za ręce . Po spacerze , Marco zaproponował pójście na lody . Zamówiliśmy sobie desery i usiedliśmy w rogu kawiarni czekając za zamówieniem , rozmawiając i śmiejąc się . Kiedy zamówienie dotarło już do naszego stolika , odebraliśmy i zaczęliśmy się zajadać pysznymi lodami . Po lodach Marco odprowadził mnie pod sam dom , pożegnaliśmy się i poszłam do kuchni przygotować sobie kolację . Zjadłam 2 kanapki , wypiłam soczek pomarańczowy i poszłam do siebie do pokoju . Z szafy wyjęłam moją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 20 minut leżałam już w ciepłym łóżku zasypiając . Następnego dnia obudziłam się około godziny 11:00 . Skomponowałam fajny strój na dziś i zabrałam go do łazienki aby go założyć . Po 10 minutach wyszłam już ubrana i skierowałam się w stronę kuchni . W salonie siedział już Łukasz z Rozalią i rozmawiali .
* Marco *
Rano wstałem dość wypoczęty . Eh.. Dziś trening . Wstałem odświeżyłem się , ubrałem w świeże rzeczy i udałem się do kuchni zrobić śniadanie . Po śniadaniu wziąłem moją torbę treningową , zabrałem kluczyki z szafki i udałem się w stronę mojego garażu . Po 15 minutach byłem już na murawie i wraz z moimi kolegami z klubu ćwiczyliśmy . Na koniec treningu przyszła do nas moja kochana Marta . Zrobiła z nami wywiad , parę zdjęć , pożegnała się z nami i wyszła ze stadionu . Pewnie przygotowywała artykuł do pracy , pomyślałem . No cóż idę przebrać się już do szatni . W domu zjadłem kolację , umyłem się i poszedłem spać . Rano obudziłem się po 9:00 rano . Zjadłem śniadanie , ubrałem i ruszyłem w stronę domu Łukasza . Siedzieliśmy w salonie rozmawialiśmy i śmialiśmy się , kiedy otworzyły się drzwi . Do środka weszła moja kochana Marta . Przywitałem się z nią , po czym wszyscy usiedliśmy na kanapie i graliśmy w moją ulubioną grę fife 13 . Po skończonej grze dziewczyny poszły zrobić obiad a ja razem z Łukaszem nakryliśmy do stołu i nalaliśmy soku pomarańczowego do czterech szklanek . Po obiedzie , zaproponowałem Marcie spacer po parku . Wyszliśmy i szliśmy razem trzymając się za ręce . Po spacerze zaproponowałem lody . Zamówiliśmy desery i usiedliśmy w rogu kawiarni śmiejąc się i rozmawiając . Po lodach odprowadziłem mojego skarba do domu i się pożegnałem . W domu szybko się umyłem i położyłem się do łóżka .
***********************************************************************
5 rozdział :)
Komentować ; D
niedziela, 20 stycznia 2013
Rozdział 4
* Marta *
Razem z Marco siedzieliśmy w moim pokoju na łóżku , rozmawiając i jedząc czekoladki przyniesione przez niego . Śmialiśmy się , wygłupialiśmy . Trochę już się nam nudziło w pokoju , więc zeszliśmy na dół do salonu poznać wybrankę Łukasza . Okazała się być sympatyczną dziewczyną . Miała na imię Rozalia . Tak to polka . Miło nam się rozmawiało w czwórkę . Oglądaliśmy telewizję , gdy pojawiła się reklam , że poszukują sportowych dziennikarek . Hmm.. Postanowiłam się tam udać i spróbować swoich sił bo przecież w końcu ukończyłam studia dziennikarskie . Poszłam na górę . Spakowałam potrzebne papiery do torby , pożegnałam się z przyjaciółmi i chłopakiem i udałam się w stronę podanej ulicy w telewizji . Stałam już pod drzwiami . Wzięłam głęboki oddech i zapukałam .
-Proszę - usłyszałam
Weszłam do pokoju . Na fotelu za biurkiem siedział mężczyzna na oko po 50-tce . Usiadłam na fotelu pokazanym przez mężczyznę i zaczęliśmy rozmawiać . Kiedy wyszłam z gabinetu odetchnęłam z ulgą i zaczęłam się strasznie cieszyć . Tak ! Dostałam tą pracę ! Jutro miałam wstawić się o godzinie 10:00 w swoim nowym gabinecie . Uśmiechnięta poszłam do domu . W salonie byli : Łukasz , Marco , Rozalia , Rober , Kuba , Mario i Mats . Wypytywali mi się gdzie byłam . Powiedziałam szczęśliwa , że dostałam pracę jako dziennikarka . Wszyscy mi gratulowali . Wszyscy siedzieliśmy w salonie i opijaliśmy moją nową pracę . Dochodziła późna godzina . Pożegnaliśmy się i wszyscy wrócili do swoich domów . Ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .
* Marco *
Razem z moją ukochaną siedzieliśmy u niej w pokoju . Tak jak zawsze rozmawialiśmy , śmialiśmy się i jedliśmy czekoladki . Później zeszliśmy a dół zapoznać nową laskę Łukasza . Oglądaliśmy telewizję , kiedy Marta szybko wyszła z domu . Za godzinę była już z powrotem w domu . Pochwaliła się , że znalazła pracę . Również się cieszę , że Marta znalazła swoją wymarzoną pracę . Oczywiście jej pogratulowałem . Trochę wypiłem na tej małej imprezce , ale nie żeby , że dużo . Pożegnałem się ze wszystkimi jak i z moją kochaną Marcią i poszedłem na pieszo do mojego domu .
*************************************************
Podoba się ? ; 3
Razem z Marco siedzieliśmy w moim pokoju na łóżku , rozmawiając i jedząc czekoladki przyniesione przez niego . Śmialiśmy się , wygłupialiśmy . Trochę już się nam nudziło w pokoju , więc zeszliśmy na dół do salonu poznać wybrankę Łukasza . Okazała się być sympatyczną dziewczyną . Miała na imię Rozalia . Tak to polka . Miło nam się rozmawiało w czwórkę . Oglądaliśmy telewizję , gdy pojawiła się reklam , że poszukują sportowych dziennikarek . Hmm.. Postanowiłam się tam udać i spróbować swoich sił bo przecież w końcu ukończyłam studia dziennikarskie . Poszłam na górę . Spakowałam potrzebne papiery do torby , pożegnałam się z przyjaciółmi i chłopakiem i udałam się w stronę podanej ulicy w telewizji . Stałam już pod drzwiami . Wzięłam głęboki oddech i zapukałam .
-Proszę - usłyszałam
Weszłam do pokoju . Na fotelu za biurkiem siedział mężczyzna na oko po 50-tce . Usiadłam na fotelu pokazanym przez mężczyznę i zaczęliśmy rozmawiać . Kiedy wyszłam z gabinetu odetchnęłam z ulgą i zaczęłam się strasznie cieszyć . Tak ! Dostałam tą pracę ! Jutro miałam wstawić się o godzinie 10:00 w swoim nowym gabinecie . Uśmiechnięta poszłam do domu . W salonie byli : Łukasz , Marco , Rozalia , Rober , Kuba , Mario i Mats . Wypytywali mi się gdzie byłam . Powiedziałam szczęśliwa , że dostałam pracę jako dziennikarka . Wszyscy mi gratulowali . Wszyscy siedzieliśmy w salonie i opijaliśmy moją nową pracę . Dochodziła późna godzina . Pożegnaliśmy się i wszyscy wrócili do swoich domów . Ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .
* Marco *
Razem z moją ukochaną siedzieliśmy u niej w pokoju . Tak jak zawsze rozmawialiśmy , śmialiśmy się i jedliśmy czekoladki . Później zeszliśmy a dół zapoznać nową laskę Łukasza . Oglądaliśmy telewizję , kiedy Marta szybko wyszła z domu . Za godzinę była już z powrotem w domu . Pochwaliła się , że znalazła pracę . Również się cieszę , że Marta znalazła swoją wymarzoną pracę . Oczywiście jej pogratulowałem . Trochę wypiłem na tej małej imprezce , ale nie żeby , że dużo . Pożegnałem się ze wszystkimi jak i z moją kochaną Marcią i poszedłem na pieszo do mojego domu .
*************************************************
Podoba się ? ; 3
wtorek, 15 stycznia 2013
Rozdział 3
-A gdzie tak w ogóle idziemy - spytałam Marco
-Niespodzianka
-No dobrze powstrzymam się . Hahaha
Razem z Marco szliśmy jedną z uliczek w parku . Doszliśmy nad małe jezioro . Słońce świeciło wprost na wodę , piasek i rozłożony stół z jedzeniem .
-Zapraszam - powiedział Marco po czym odsunął krzesło od stołu abym usiadła .
-Dziękuję . Pięknie tutaj - rzekłam
-Wiedziałem , że Ci się spodoba
Siedzieliśmy tak rozmawiając do wieczora . Kiedy już powoli się ściemniało zbieraliśmy się powoli do domu .
-A może wpadniesz do mnie do domu
-Jeśli mnie zapraszasz to z miłą chęcią
-No to zapraszam - powiedział po czym znajdowaliśmy się już pod dużym domem .
-Ładnie tu masz
-Dziękuję . Napijesz się czegoś
-Nie , nie dziękuję .
-To może pooglądamy telewizję
-Jasne
Marco włączył komedie . Oglądaliśmy do późnej godziny . Około godziny 23:30 znajdowaliśmy się w pokoju Marco . Wykąpałam się w wannie , po czym przebrałam się w niebieski t-shirt Marco z znaczkiem nike . Leżeliśmy przytulenie w łóżku
-Kocham Cię i to bardzo . Chcę , żeby tak było zawsze - powiedział
-Ja też - odpowiedziałam po czym razem z moim chłopakiem utonęliśmy w namiętnym pocałunku .
Rano obudziłam się w ramionach Marco . Mój chłopak już nie spał . Przyglądał mi się .
-Witaj piękna - powiedział po czym musnął moje czoło swoimi wargami
-Cześć piękny - odpowiedziałam
-Jak się spało
-Bardzo fajnie . Ale najfajniej to chyba w twoich ramionach
-Miło mi skarbie - powiedział po czym musnął moje wargi
Po naszej czułości poszłam do łazienki i się przebrałam w wczorajsze ubrania . Kiedy byliśmy ubrani , zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do domu Łukasza . Tam znów poszłam do łazienki , odświeżyłam się pod prysznicem , umalowałam i przebrałam się . Na dole czekał Łukasz z Marco .
-Co dziś robimy - spytał Łukasz
-Nie wiem - odpowiedział Marco
-To może pójdziemy do kina - zaproponowałam
-Taak - krzyknęli Łukasz z Marco
-No to idziemy - powiedziałam
Kino było blisko nas więc postanowiliśmy wybrać się na pieszo . Szłam po środku . Po prawej stronie szedł Łukasz a po lewej Marco trzymając moją rękę . Kiedy byliśmy na miejscu nie wiedzieliśmy na co się zdecydować więc postanowiliśmy , że pójdziemy na horror . Kupiliśmy popcorn i coca-colę i poszliśmy w stronę sali kinowej po drodze odbierając okulary . Film był straszny ale fajny . Po kinie poszliśmy pochodzić trochę po centrum handlowym . Marco kupił mi koszulę w kratkę która mu się spodobała i stwierdził , że będę bardzo ładnie w niej wyglądać . Zgodziłam się . Po udanym popołudniu wróciliśmy po domu . Zjedliśmy obiad przygotowany przeze mnie i ja razem z Marco poszliśmy do mojego pokoju zostawiając Łukasza czekającego na swoją nową dziewczynę , która miała przyjść .
________________________________________________
Przepraszam , że taki krótki rozdział ale nie mam dziś
jakoś weny . Następny obiecuję , że będzie dłuższy :D
Rozdział pozostawiam do waszej opinii . :)
Dziękuję również za komentowanie ;) Pozdrawiam ! : ]
-Niespodzianka
-No dobrze powstrzymam się . Hahaha
Razem z Marco szliśmy jedną z uliczek w parku . Doszliśmy nad małe jezioro . Słońce świeciło wprost na wodę , piasek i rozłożony stół z jedzeniem .
-Zapraszam - powiedział Marco po czym odsunął krzesło od stołu abym usiadła .
-Dziękuję . Pięknie tutaj - rzekłam
-Wiedziałem , że Ci się spodoba
Siedzieliśmy tak rozmawiając do wieczora . Kiedy już powoli się ściemniało zbieraliśmy się powoli do domu .
-A może wpadniesz do mnie do domu
-Jeśli mnie zapraszasz to z miłą chęcią
-No to zapraszam - powiedział po czym znajdowaliśmy się już pod dużym domem .
-Ładnie tu masz
-Dziękuję . Napijesz się czegoś
-Nie , nie dziękuję .
-To może pooglądamy telewizję
-Jasne
Marco włączył komedie . Oglądaliśmy do późnej godziny . Około godziny 23:30 znajdowaliśmy się w pokoju Marco . Wykąpałam się w wannie , po czym przebrałam się w niebieski t-shirt Marco z znaczkiem nike . Leżeliśmy przytulenie w łóżku
-Kocham Cię i to bardzo . Chcę , żeby tak było zawsze - powiedział
-Ja też - odpowiedziałam po czym razem z moim chłopakiem utonęliśmy w namiętnym pocałunku .
Rano obudziłam się w ramionach Marco . Mój chłopak już nie spał . Przyglądał mi się .
-Witaj piękna - powiedział po czym musnął moje czoło swoimi wargami
-Cześć piękny - odpowiedziałam
-Jak się spało
-Bardzo fajnie . Ale najfajniej to chyba w twoich ramionach
-Miło mi skarbie - powiedział po czym musnął moje wargi
Po naszej czułości poszłam do łazienki i się przebrałam w wczorajsze ubrania . Kiedy byliśmy ubrani , zjedliśmy śniadanie i poszliśmy do domu Łukasza . Tam znów poszłam do łazienki , odświeżyłam się pod prysznicem , umalowałam i przebrałam się . Na dole czekał Łukasz z Marco .
-Co dziś robimy - spytał Łukasz
-Nie wiem - odpowiedział Marco
-To może pójdziemy do kina - zaproponowałam
-Taak - krzyknęli Łukasz z Marco
-No to idziemy - powiedziałam
Kino było blisko nas więc postanowiliśmy wybrać się na pieszo . Szłam po środku . Po prawej stronie szedł Łukasz a po lewej Marco trzymając moją rękę . Kiedy byliśmy na miejscu nie wiedzieliśmy na co się zdecydować więc postanowiliśmy , że pójdziemy na horror . Kupiliśmy popcorn i coca-colę i poszliśmy w stronę sali kinowej po drodze odbierając okulary . Film był straszny ale fajny . Po kinie poszliśmy pochodzić trochę po centrum handlowym . Marco kupił mi koszulę w kratkę która mu się spodobała i stwierdził , że będę bardzo ładnie w niej wyglądać . Zgodziłam się . Po udanym popołudniu wróciliśmy po domu . Zjedliśmy obiad przygotowany przeze mnie i ja razem z Marco poszliśmy do mojego pokoju zostawiając Łukasza czekającego na swoją nową dziewczynę , która miała przyjść .
________________________________________________
Przepraszam , że taki krótki rozdział ale nie mam dziś
jakoś weny . Następny obiecuję , że będzie dłuższy :D
Rozdział pozostawiam do waszej opinii . :)
Dziękuję również za komentowanie ;) Pozdrawiam ! : ]
niedziela, 13 stycznia 2013
Rozdział 2
-To o czym razem z Marco rozmawialiście - spytał dość ciekawie Łukasz
-No wiesz , o życiu . Marco to bardzo fajny kolega . Miło mi się z nim rozmawia - powiedziałam
-Ale wiesz co Ci powiem ? Tak patrzyłem na was to pasujecie nawet do siebie . Może coś z tego będzie - zaśmiał się Łukasz
-Pożyjemy , zobaczymy
W domu zjedliśmy przygotowany wcześniej przeze mnie obiad i oglądaliśmy telewizję . Siedzieliśmy tak przed telewizorem i się nudziliśmy kiedy do Łukasza zadzwonił Mario :
-Siema stary . Mam propozycję nie do odmówienia . Wpadasz dziś o 19:00 do mnie na imprezę ? Aaaa... I zabierz ze sobą Martę oczywiście jeśli ma chęć - powiedział
-No siema . Dobra spoko spytam się .
-No to do zobaczyska
-No na razie
-Martuś chcesz iść dziś ze mną na imprezę do Mario - zapytał
-Jasne , jak mnie weźmiesz i jestem zaproszona to z miłą chęcią - odpowiedziałam
No to idź się przyszykuj . Przed 19:00 wychodzimy
-Dobra , dobra - odpowiedziałam po czym znikłam na schodach . W łazience wzięłam odprężającą kąpiel , później włożyłam na siebie moją ulubioną sukienkę do kolan o kolorze granatowym , czarne szpilki , wykonałam lekki makijaż i zeszłam na dół . Łukasz już za mną czekał .
-Wow . Ślicznie wyglądasz - powiedział
-Dziękuję , ty też - odpowiedziałam
-No to co idziemy na pieszo ? Mario mieszka 5 minut od nas
-Jasne
Impreza była bardzo udana . Marco patrzył się na mnie i ciągle się uśmiechał . Miło .... Tańczyłam z piłkarzami . Najwięcej z Mario . Dobrze tańczy . Marco nie poprosił mnie ani raz . Kiedy siedziałam na sofie z innymi piłkarzami ( oprócz Marco ) i się śmiałam widziałam jak Marco mi się przygląda z smutną miną . Gdy na niego spojrzałam , wstał i wyszedł na taras .
-Hej .. Co jest - spytałam posyłając mu lekki uśmiech
-Ooo hej . A nic takiego
-No mów przecież widzę - dopytywałam
-Dobrze powiem Ci po czym obydwoje usiedli na schodkach .
-Bo widzisz ... Ty mi się strasznie podobasz . Zakochałem się w tobie od razu kiedy Cię zobaczyłem . Ciągle o tobie myślę , a gdy widziałem jak Mario Cię próbuję rozśmieszyć do smutno mi po prostu było i wyszedłem aby ochłonąć
-Wiesz ty mi się też podobasz - powiedziała lekko zarumieniona Marta po czym głęboko spojrzała w oczy Marco
-Na prawdę ?
-Tak
-Kocham Cię
-Ja ciebie też - odpowiedziała Marta po czym namiętnie się pocałowali
-Zatańczysz - spytał Marco
-Jasne
Leciała wolna piosenka . Marco z Martą bujali się na środku parkietu obtuleni . To było wprost cudowne .
Zbliżała się blisko godzina 4:00 nad ranem . Połowa facetów była opita i już spali w różnych miejscach i pozycjach . Śmieszny był ten widok . Marta pożegnała się z osobami które jeszcze wytrwały , również z Marco i razem z Łukaszem udali się w stronę domu .
-Marta
-Taak ?
-Mam pytanie
-O co chodzi ?
-Czy ty jesteś z Marco
-Wiedziałam , że o to zapytasz . Tak jestem z nim
-Nareszcie
-Hahahaha
W domu szybko umyłam ciało pod prysznicem , zmyłam makijaż , przebrałam się piżamkę i poszłam spać . Następnego dnia o godzinie 10:48 obudził mnie sms . Był on od Marco :
Hej kochanie ! Wyspana ? Spotkamy się dziś o godzinie 15:00 ? Przyjdę po ciebie do domu . Kocham Cię ♥ Marco
Uśmiech od razu zagościł na mojej twarzy . Szybko odpisałam :
Hej skarbie . Tak jasne , że wyspana a ty jak tam ? Jasne , że spotkamy . Też Cię kocham ♥
Po odpisaniu na wiadomość poszłam do łazienki , wykonać poranną toaletę . Później nałożyłam na siebie ubrania , umalowałam twarz i zeszłam na dół . O dziwo Łukasz już nie spał tylko robił śniadanie .
-Hej . Już się wyspałeś - spytałam
-Ooo hej . Tak , tak wyspałem a ty ?
-No ja też
-Siadaj już śniadanie podaję
-Dobrze , dziękuję
-Nie ma za co
Po śniadaniu jak zwykle oglądaliśmy telewizor . Zbliżała się godzina 15:00 poszłam się jeszcze przygotować . O równej 15:00 usłyszałam dzwonek do drzwi . Był to Marco
-Jaki on punktualny - powiedziałam do siebie
-Marta ! Masz gościa ! - krzyknął Łukasz
-Tak wiem już idę
-Hej słońce - powiedział Marco i przywitał mnie soczystym pocałunkiem w usta
-No heej
-To co idziemy - spytał
-Tak , jasne
_________________________________________________________________
Rozdział zostawiam do waszej opinii . Komentujcie bo chcę wiedzieć czy pisać dalej i jest ktoś kto w ogóle to czyta :) :D
-No wiesz , o życiu . Marco to bardzo fajny kolega . Miło mi się z nim rozmawia - powiedziałam
-Ale wiesz co Ci powiem ? Tak patrzyłem na was to pasujecie nawet do siebie . Może coś z tego będzie - zaśmiał się Łukasz
-Pożyjemy , zobaczymy
W domu zjedliśmy przygotowany wcześniej przeze mnie obiad i oglądaliśmy telewizję . Siedzieliśmy tak przed telewizorem i się nudziliśmy kiedy do Łukasza zadzwonił Mario :
-Siema stary . Mam propozycję nie do odmówienia . Wpadasz dziś o 19:00 do mnie na imprezę ? Aaaa... I zabierz ze sobą Martę oczywiście jeśli ma chęć - powiedział
-No siema . Dobra spoko spytam się .
-No to do zobaczyska
-No na razie
-Martuś chcesz iść dziś ze mną na imprezę do Mario - zapytał
-Jasne , jak mnie weźmiesz i jestem zaproszona to z miłą chęcią - odpowiedziałam
No to idź się przyszykuj . Przed 19:00 wychodzimy
-Dobra , dobra - odpowiedziałam po czym znikłam na schodach . W łazience wzięłam odprężającą kąpiel , później włożyłam na siebie moją ulubioną sukienkę do kolan o kolorze granatowym , czarne szpilki , wykonałam lekki makijaż i zeszłam na dół . Łukasz już za mną czekał .
-Wow . Ślicznie wyglądasz - powiedział
-Dziękuję , ty też - odpowiedziałam
-No to co idziemy na pieszo ? Mario mieszka 5 minut od nas
-Jasne
Impreza była bardzo udana . Marco patrzył się na mnie i ciągle się uśmiechał . Miło .... Tańczyłam z piłkarzami . Najwięcej z Mario . Dobrze tańczy . Marco nie poprosił mnie ani raz . Kiedy siedziałam na sofie z innymi piłkarzami ( oprócz Marco ) i się śmiałam widziałam jak Marco mi się przygląda z smutną miną . Gdy na niego spojrzałam , wstał i wyszedł na taras .
-Hej .. Co jest - spytałam posyłając mu lekki uśmiech
-Ooo hej . A nic takiego
-No mów przecież widzę - dopytywałam
-Dobrze powiem Ci po czym obydwoje usiedli na schodkach .
-Bo widzisz ... Ty mi się strasznie podobasz . Zakochałem się w tobie od razu kiedy Cię zobaczyłem . Ciągle o tobie myślę , a gdy widziałem jak Mario Cię próbuję rozśmieszyć do smutno mi po prostu było i wyszedłem aby ochłonąć
-Wiesz ty mi się też podobasz - powiedziała lekko zarumieniona Marta po czym głęboko spojrzała w oczy Marco
-Na prawdę ?
-Tak
-Kocham Cię
-Ja ciebie też - odpowiedziała Marta po czym namiętnie się pocałowali
-Zatańczysz - spytał Marco
-Jasne
Leciała wolna piosenka . Marco z Martą bujali się na środku parkietu obtuleni . To było wprost cudowne .
Zbliżała się blisko godzina 4:00 nad ranem . Połowa facetów była opita i już spali w różnych miejscach i pozycjach . Śmieszny był ten widok . Marta pożegnała się z osobami które jeszcze wytrwały , również z Marco i razem z Łukaszem udali się w stronę domu .
-Marta
-Taak ?
-Mam pytanie
-O co chodzi ?
-Czy ty jesteś z Marco
-Wiedziałam , że o to zapytasz . Tak jestem z nim
-Nareszcie
-Hahahaha
W domu szybko umyłam ciało pod prysznicem , zmyłam makijaż , przebrałam się piżamkę i poszłam spać . Następnego dnia o godzinie 10:48 obudził mnie sms . Był on od Marco :
Hej kochanie ! Wyspana ? Spotkamy się dziś o godzinie 15:00 ? Przyjdę po ciebie do domu . Kocham Cię ♥ Marco
Uśmiech od razu zagościł na mojej twarzy . Szybko odpisałam :
Hej skarbie . Tak jasne , że wyspana a ty jak tam ? Jasne , że spotkamy . Też Cię kocham ♥
Po odpisaniu na wiadomość poszłam do łazienki , wykonać poranną toaletę . Później nałożyłam na siebie ubrania , umalowałam twarz i zeszłam na dół . O dziwo Łukasz już nie spał tylko robił śniadanie .
-Hej . Już się wyspałeś - spytałam
-Ooo hej . Tak , tak wyspałem a ty ?
-No ja też
-Siadaj już śniadanie podaję
-Dobrze , dziękuję
-Nie ma za co
Po śniadaniu jak zwykle oglądaliśmy telewizor . Zbliżała się godzina 15:00 poszłam się jeszcze przygotować . O równej 15:00 usłyszałam dzwonek do drzwi . Był to Marco
-Jaki on punktualny - powiedziałam do siebie
-Marta ! Masz gościa ! - krzyknął Łukasz
-Tak wiem już idę
-Hej słońce - powiedział Marco i przywitał mnie soczystym pocałunkiem w usta
-No heej
-To co idziemy - spytał
-Tak , jasne
_________________________________________________________________
Rozdział zostawiam do waszej opinii . Komentujcie bo chcę wiedzieć czy pisać dalej i jest ktoś kto w ogóle to czyta :) :D
piątek, 11 stycznia 2013
Rozdział 1
-Jak ja Cię dawno nie widziałem . Wyładniałaś . Haha - powiedział Łukasz
-No dzięki
-To co jedziemy do mnie - powiedział z uśmiechem Łukasz
-Tak , tak . Ale słuchaj mam pytanie . Będę mogła zatrzymać się na parę dni dopóki czegoś nie znajdę w Dortmundzie - spytałam
-Oczywiście , że tak . Możesz zostać tyle ile chcesz - powiedział po czym ruszyliśmy w stronę domu Łukasza .
Po 15 minutach byliśmy już na miejscu . Łukasz pokazał mi cały dom i zaprowadził mnie do mojego tymczasowego pokoju . Był na prawdę ładny.
-Jeżeli chcesz to odśwież się prześpij , rozpakuj i co tam jeszcze chcesz . Tylko na 19:00 żebyś zeszła na dół na kolację . A jeszcze jedno na kolacji będą moi kumple z klubu . Chyba nie będą Ci przeszkadzać
-Nie no coś ty . Przecież to twój dom
-No dobra . To widzimy się o 19:00
-No ok
Gdy Łukasz wyszedł wzięłam się za rozpakowywanie walizek do szafy . Po tym położyłam się na godzinkę spać . Kiedy już się obudziłam poszłam wziąć relaksującą kąpiel , poprawiłam mój makijaż , przebrałam się i zeszłam na dół . W salonie siedziało około 6 osób . Znałam ich z widzenia , bo to przecież piłkarze Borussi Dortmund . Był to : Łukasz , Marco Reus , Robert Lewandowski , Kuba Błaszczykowski Mario Goetze i Mats Hummels .
-Ooo..Już jesteś więc poznaj moich przyjaciół z klubu - powiedział Łukasz z uśmiechem
-Cześć . Nazywam się Marta . - powiedziałam lekko zawstydzona
-Czeeść - powiedzieli chórem po czym się przedstawili
-No to siadaj . Zjesz z nami - zapytał troskliwie Łukasz
-Jasne
-A jak wy się poznaliście - spytał Marco
-My przyjaźnimy się już od czasu dzieciństwa . Byliśmy sąsiadami na wsi . Zawsze razem się bawiliśmy - powiedziałam
-No to sporo czasu już się znacie - stwierdził Mario
Z Robertem I Kubą miałam już przyjemność kiedyś się poznać w Polsce . Chłopcy wypytywali jeszcze na temat szkoły , rodziny , przyjaciół i w ogóle . Troszkę dziwnie się czułam , bo Marco ciągle się na mnie patrzył . Kiedy spojrzałam się na niego uśmiechnął się . Odwzajemniłam to . Zbliżała się późna godzina . Wszyscy rozeszli się do swoich domów , ponieważ chłopcy jutro na godzinę 11:00 mieli trening .
-Ej Łukasz ! Mogę jutro z tobą jechać na trening - spytałam
-No jasne , że tak
-Dzięęki , kochany jesteś
-Wieem dla ciebie zawsze .
Razem z Łukaszem wybuchnęliśmy śmiechem .
-No to idę się kłaść spać . Na razie
-No paa
Umyłam się , przebrałam w piżamę i poszłam spać . Rano obudziłam się , odświeżyłam ciało , ubrałam , umalowałam się i poszłam do kuchni przygotować śniadanie . Łukasz jeszcze spał . Kiedy jadłam kanapki i piłam herbatę Łukasz zszedł już ubrany . Przyłączył się do mnie i razem zjedliśmy śniadanie . Po śniadaniu pozmywałam naczynia wzięłam moją torbę , zamknęliśmy drzwi do domu na klucz i udaliśmy się do samochodu . Na Stadion dojechaliśmy w 10 minut . Łukasz poszedł do szatni a ja na trybuny . Po treningu Łukasz podleciał z cała grupką i mnie przedstawił . Miło było . Gdy czekałam pod Stadionem na ławce za Łukaszem , przyszedł Marco i usiadł koło mnie . Rozmawialiśmy sobie na temat różnych rzeczach . Po upływie 15 minut przyszedł Łukasz . Pożegnałam się z Marco i udałam się do samochodu .
-No dzięki
-To co jedziemy do mnie - powiedział z uśmiechem Łukasz
-Tak , tak . Ale słuchaj mam pytanie . Będę mogła zatrzymać się na parę dni dopóki czegoś nie znajdę w Dortmundzie - spytałam
-Oczywiście , że tak . Możesz zostać tyle ile chcesz - powiedział po czym ruszyliśmy w stronę domu Łukasza .
Po 15 minutach byliśmy już na miejscu . Łukasz pokazał mi cały dom i zaprowadził mnie do mojego tymczasowego pokoju . Był na prawdę ładny.
-Jeżeli chcesz to odśwież się prześpij , rozpakuj i co tam jeszcze chcesz . Tylko na 19:00 żebyś zeszła na dół na kolację . A jeszcze jedno na kolacji będą moi kumple z klubu . Chyba nie będą Ci przeszkadzać
-Nie no coś ty . Przecież to twój dom
-No dobra . To widzimy się o 19:00
-No ok
Gdy Łukasz wyszedł wzięłam się za rozpakowywanie walizek do szafy . Po tym położyłam się na godzinkę spać . Kiedy już się obudziłam poszłam wziąć relaksującą kąpiel , poprawiłam mój makijaż , przebrałam się i zeszłam na dół . W salonie siedziało około 6 osób . Znałam ich z widzenia , bo to przecież piłkarze Borussi Dortmund . Był to : Łukasz , Marco Reus , Robert Lewandowski , Kuba Błaszczykowski Mario Goetze i Mats Hummels .
-Ooo..Już jesteś więc poznaj moich przyjaciół z klubu - powiedział Łukasz z uśmiechem
-Cześć . Nazywam się Marta . - powiedziałam lekko zawstydzona
-Czeeść - powiedzieli chórem po czym się przedstawili
-No to siadaj . Zjesz z nami - zapytał troskliwie Łukasz
-Jasne
-A jak wy się poznaliście - spytał Marco
-My przyjaźnimy się już od czasu dzieciństwa . Byliśmy sąsiadami na wsi . Zawsze razem się bawiliśmy - powiedziałam
-No to sporo czasu już się znacie - stwierdził Mario
Z Robertem I Kubą miałam już przyjemność kiedyś się poznać w Polsce . Chłopcy wypytywali jeszcze na temat szkoły , rodziny , przyjaciół i w ogóle . Troszkę dziwnie się czułam , bo Marco ciągle się na mnie patrzył . Kiedy spojrzałam się na niego uśmiechnął się . Odwzajemniłam to . Zbliżała się późna godzina . Wszyscy rozeszli się do swoich domów , ponieważ chłopcy jutro na godzinę 11:00 mieli trening .
-Ej Łukasz ! Mogę jutro z tobą jechać na trening - spytałam
-No jasne , że tak
-Dzięęki , kochany jesteś
-Wieem dla ciebie zawsze .
Razem z Łukaszem wybuchnęliśmy śmiechem .
-No to idę się kłaść spać . Na razie
-No paa
Umyłam się , przebrałam w piżamę i poszłam spać . Rano obudziłam się , odświeżyłam ciało , ubrałam , umalowałam się i poszłam do kuchni przygotować śniadanie . Łukasz jeszcze spał . Kiedy jadłam kanapki i piłam herbatę Łukasz zszedł już ubrany . Przyłączył się do mnie i razem zjedliśmy śniadanie . Po śniadaniu pozmywałam naczynia wzięłam moją torbę , zamknęliśmy drzwi do domu na klucz i udaliśmy się do samochodu . Na Stadion dojechaliśmy w 10 minut . Łukasz poszedł do szatni a ja na trybuny . Po treningu Łukasz podleciał z cała grupką i mnie przedstawił . Miło było . Gdy czekałam pod Stadionem na ławce za Łukaszem , przyszedł Marco i usiadł koło mnie . Rozmawialiśmy sobie na temat różnych rzeczach . Po upływie 15 minut przyszedł Łukasz . Pożegnałam się z Marco i udałam się do samochodu .
czwartek, 10 stycznia 2013
Prolog
Był to dzień 29 czerwca . Koniec szkoły ! Nareszcie ! Wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi .Marta odebrała świadectwo i dyplom ukończenia szkoły z bardzo dobrymi ocenami .
-No to jakie plany na wakacje - spytały ją koleżanki .
-Wyjeżdżam do Dortmundu poszukać pracy , wiecie - odpowiedziała z uśmiechem na twarzy .
-A u kogo będziesz mieszkać - spytała Zuza .
-Pamiętasz Łukasza ? To jak na razie u niego
-U tego boskiego ciacha - spytały podekscytowane dziewczyny
-Tak , tak właśnie u niego - uśmiechnęła się
-Ale ty masz fajnie - westchnęły dziewczyny
-Haha wieem
-Dobra ja spadam jeszcze walizki muszę na jutro spakować . Do zobaczenia laski . Papapa . Miłych wakacji życzę - powiedziałam , pożegnałam się ze wszystkimi dziewczynami jak i chłopakami i pojechałam autobusem do swojego domu . W domku Marta pakowała już swoją ostatnią torbę wyjazdową . Lot miała jutro o godzinie 10:35 . Zeszła na dół do kuchni . Razem z rodzicami zjadła kolację . Po kolacji Marta wzięła gorącą kąpiel i położyła się spać nie mogąc się doczekać jutrzejszego wyjazdu z Polski . Następnego dnia Marta obudziła się o 7:00 rano . Umyła się , umalowała , zjadła lekkie śniadanie , pożegnała się z rodzicami i pojechała na lotnisko . 0 godzinie 10:25 Marta siedziała już na swoim miejscu w samolocie . Założyła słuchawki i włączyła swoją ulubioną muzykę . Nim się spojrzała była już na miejscu w Dortmundzie . Wysiadła z samolotu i poszła odebrać swoje bagaże . Rozglądała się po całym lotnisku i szukała Łukasza . Miał na nią czekać kiedy w końcu go zauważyła . Podleciała do niego i przywitali się mocnym przytuleniem .
______________________________________________________________________
No sieemka :D Prolog za nami . ; D Wiem , że krótki ale oj tam ; P Sądzę , że spodobają wam się moje opowiadania ;)
-No to jakie plany na wakacje - spytały ją koleżanki .
-Wyjeżdżam do Dortmundu poszukać pracy , wiecie - odpowiedziała z uśmiechem na twarzy .
-A u kogo będziesz mieszkać - spytała Zuza .
-Pamiętasz Łukasza ? To jak na razie u niego
-U tego boskiego ciacha - spytały podekscytowane dziewczyny
-Tak , tak właśnie u niego - uśmiechnęła się
-Ale ty masz fajnie - westchnęły dziewczyny
-Haha wieem
-Dobra ja spadam jeszcze walizki muszę na jutro spakować . Do zobaczenia laski . Papapa . Miłych wakacji życzę - powiedziałam , pożegnałam się ze wszystkimi dziewczynami jak i chłopakami i pojechałam autobusem do swojego domu . W domku Marta pakowała już swoją ostatnią torbę wyjazdową . Lot miała jutro o godzinie 10:35 . Zeszła na dół do kuchni . Razem z rodzicami zjadła kolację . Po kolacji Marta wzięła gorącą kąpiel i położyła się spać nie mogąc się doczekać jutrzejszego wyjazdu z Polski . Następnego dnia Marta obudziła się o 7:00 rano . Umyła się , umalowała , zjadła lekkie śniadanie , pożegnała się z rodzicami i pojechała na lotnisko . 0 godzinie 10:25 Marta siedziała już na swoim miejscu w samolocie . Założyła słuchawki i włączyła swoją ulubioną muzykę . Nim się spojrzała była już na miejscu w Dortmundzie . Wysiadła z samolotu i poszła odebrać swoje bagaże . Rozglądała się po całym lotnisku i szukała Łukasza . Miał na nią czekać kiedy w końcu go zauważyła . Podleciała do niego i przywitali się mocnym przytuleniem .
______________________________________________________________________
No sieemka :D Prolog za nami . ; D Wiem , że krótki ale oj tam ; P Sądzę , że spodobają wam się moje opowiadania ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)