Kiedy weszłam do domu , w salonie czekał już na mnie Marco . Przywitaliśmy się pocałunkiem i usiedliśmy na kanapie .
-Coś się stało - zapytał po chwili
-Taaaaa... Twoja byłą ex spotkałam po drodze
-I co mówiła - zapytał
-No więc . (Opowiedziałam mu wszystko )
-Nie rozumiem jak mogłem z nią być . Ale teraz musimy iść na policję i powiedzieć im wszystko kto spowodował ten wypadek .
-Nie . Ja nigdzie nie idę
-Ale zrozum musisz
Po wielu namowach Marco postanowiłam , że pójdę . Złożyłam zeznania i razem z Marco udaliśmy się z powrotem do domu . Ten dzień był dla nas męczący . Szybko się wykąpaliśmy i położyliśmy się spać . Rano obudziłam się po godzinie 9:00 . Marco jeszcze spał . Przyglądałam się jego twarzy . Była taka piękna . Chciałam wstać i iść zrobić śniadanie nie budząc przy tym Marco . Kiedy wstawałam , poczułam , że ktoś łapie mnie za rękę .
-Gdzie uciekasz ? - spytał zaspanym głosem Marco
-Nigdzie . Chciałam po prostu iść zrobić nam śniadanie .
-Oj tam , zrobisz później . Chodź poleżymy jeszcze
-No okej .
Położyłam się koło mojego chłopaka . Rozmawialiśmy sobie i postanowiliśmy dziś przejść się na basen . Wstaliśmy po 10:00 . Ubrałam się i poszłam do kuchni zacząć przygotowywać śniadanie . Zrobiłam kanapki i zaparzyłam kawę . Zjedliśmy i poszliśmy po potrzebne rzeczy na górę (ręcznik , balsam , strój kąpielowy xd ) , po czym poszliśmy w stronę najbliższego basenu .
______________________________________________________
Szczerze ? Nie podoba mi się ten rozdział . Nie wiem czemu ale w ogóle nie mam ostatnio weny i brakuje mi również czasu . . Sądzę , że następny rozdział dodam dłuższy i ciekawszy .
Sieem . Natalaa ;*
Marta i Marco Story
poniedziałek, 18 lutego 2013
piątek, 8 lutego 2013
Rozdział 8
Po upływie tygodnia Marta wybudziła się już ze śpiączki . Każdy ją odwiedzał a najczęściej przy jej łóżku zawsze był Marco . Jej stan już się poprawiał .
* 8 dni później *
-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze na każdym meczu chłopców z Bvb z moimi przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego . Kiedy wieczorem siedziałam na sofie zadzwoniłam do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do siebie na noc do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na zgrupowaniu w Hiszpanii . Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam . Gdy już u niej byłam
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy również Ewe i Ankę .Zaprosiłyśmy je do domu Agaty . Zamówiliśmy sobie pizze i plotkowaliśmy sobie o babskich rzeczach .
Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam i Aga poszłyśmy się wykąpać do dwóch oddzielnych łazienek .
Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do
mnie Marco :
-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już domu . Czekam już na ciebie .
-No hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa
Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę ! - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie ! On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało . Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam zdenerwowana i to jeszcze jak .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny rozdział ; D
Czytasz = komentujesz ;)
Pozdro . Natalaa ; - *
* 8 dni później *
-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze na każdym meczu chłopców z Bvb z moimi przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego . Kiedy wieczorem siedziałam na sofie zadzwoniłam do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do siebie na noc do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na zgrupowaniu w Hiszpanii . Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam . Gdy już u niej byłam
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy również Ewe i Ankę .Zaprosiłyśmy je do domu Agaty . Zamówiliśmy sobie pizze i plotkowaliśmy sobie o babskich rzeczach .
Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam i Aga poszłyśmy się wykąpać do dwóch oddzielnych łazienek .
Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do
mnie Marco :
-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już domu . Czekam już na ciebie .
-No hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa
Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę ! - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie ! On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało . Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam zdenerwowana i to jeszcze jak .
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kolejny rozdział ; D
Czytasz = komentujesz ;)
Pozdro . Natalaa ; - *
niedziela, 3 lutego 2013
Czy jest sens ?
Kochani !
Czy jest sens pisania mojego opowiadania ?
Nikt nie komentuje i jest coraz to mniej wyświetleń :(
Miałam dużo pomysłów na dalsze rozdziały ale jeżeli nie podobają wam się moje rozdziały no to cóż .
Chyba usunę tego bloga :(
Czy jest sens pisania mojego opowiadania ?
Nikt nie komentuje i jest coraz to mniej wyświetleń :(
Miałam dużo pomysłów na dalsze rozdziały ale jeżeli nie podobają wam się moje rozdziały no to cóż .
Chyba usunę tego bloga :(
piątek, 1 lutego 2013
Rozdział 7
* Marta *
Kiedy rano wstałam Marco już nie było . Poszłam do łazienki , ubrałam się w świeże ubranie i zeszłam na dół . W kuchni Marco przygotowywał śniadanie . Naleśniki z nutellą . Mmmm . Zjadłam , pożegnałam się z Marco i ruszyłam w stronę pracy . W pracy było tak jak zwykle . Byłam na wywiadach z różnymi sportowcami i koniec . Kiedy wracałam z pracy przytrafiło mi się nieszczęście . Miałam wypadek . Przechodziłam przez pasy na zielonym świetle , kiedy potrącił mnie samochód , który miał czerwone i powinien stanąć . Najwidoczniej był pod wpływem alkoholu .
* Narrator *
Marta przechodziła przez pasy kiedy wjechał w nią rozpędzony samochód . Był tak rozpędzony , że dziewczyna odleciała od pasów aż na chodnik . Po chwili leżała już w swojej kałuży krwi na chodniku . Osoba która przechodziła widziała ten wypadek i zobaczywszy dziewczynę szybko podleciał do niej i zadzwonił po karetkę , jak i również policję . Sprawca wypadku nie był tym najwidoczniej zainteresowany i jak nigdy nic odjechał z miejsca wypadku . Po upływie 5 minut , Marta leżała już w karetce i jechała do szpitala .
* Marco *
Siedziałem już w domu po treningu , oglądałem telewizję i czekałem za Martą . Coś długo dziś nie przychodzi , pomyślałem . Miałem wziąć się za przygotowywanie kolacji dla nas kiedy zadzwonił mi telefon .
- " Dzień dobry . Czy rozmawiam z Marco Reus . Nazywam się Lotar Rahn , jestem lekarzem prowadzącym panią Martę Wysocką . Czy mógłby pan przyjechać do szpitala , Marta miała wypadek . Resztę powiem panu na miejscu . Dobrze , dziękuję do widzenia " . Kiedy usłyszałem , że coś stało się Marcie byłem cały zdruzgotany . Szybko zabrałem kluczyki z szafki i pojechałem do szpitala . Najpierw poszedłem do gabinetu wraz z lekarzem aby dowiedzieć się o stanie Marty . Była w śpiączce . Po skończonej rozmowie poszedłem do sali gdzie leżała moja ukochana . Kiedy byłem już w sali zobaczyłem ją . Leżała na łóżku cała blada , poobijana , cała twarz i ręce w siniakach i parę opatrunków na twarzy . Spała słodko jak księżniczka . Usiadłem na krzesłu obok jej łóżka i objąłem jej rękę swoją . Byłem przy niej całą noc .
_______________________________________________________________
Noowy rozdział :)
Zapraszam do brania udziału w ankiecie ; P
Pozdrawiam Natalia ;)
niedziela, 27 stycznia 2013
Rozdział 6
* Marta *
Razem z Rozalią wybraliśmy się na zakupy do centrum handlowego . Ponieważ , że zbliżała się impreza u Mario razem z Rozi kupiłyśmy sobie sukienki i buty . Ja kupiłam sobie taką sukienkę , a moja koleżanka taką . Do sukienek kupiłyśmy sobie jeszcze takie same szpilki . Zakupy zaliczam do udanych . Po zakupach poszłyśmy na kawę i ciasto do pobliskiej kawiarni .Kiedy byłyśmy już w domu , zastałyśmy Łukasza stojącego w swojej sypialni przed szafą zastanawiając się co założyć na imprezę . Razem z Rozi skomponowałyśmy mu fajny strój . Równo o godzinie 19:00 przyjechał po mnie Marco . Był ładnie ubrany . Przywitaliśmy się i ruszyliśmy w stronę samochodu . Po 10 minutach staliśmy już pod drzwiami Mario . Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi . Po upływie 6 sekund drzwi otworzył nam uradowany właściciel . Przywitaliśmy się i weszliśmy do środka . W pomieszczeniach widziałam dużo znajomych twarzy które już znałam . Przywitaliśmy się po czym dosiedliśmy się do towarzystwa . Noc mijała miło i spokojnie . Tańczyłam ze wszystkimi chłopcami , robiliśmy różne konkursy m.in karaoke i oczywiście nie obyło się bez paru drinków . Około godziny 4:00 rano Marco odwiózł mnie do domu . Pożegnaliśmy się i poszłam do domu . Szybko wzięłam prysznic i położyłam się spać . Po godzinie 12:00 obudziłam się z lekkim bólem głowy . Szybko wzięłam prysznic , umalowałam się założyłam sukienkę , wzięłam moja torebkę i poszłam do kuchni napić się soku . Pożegnałam się z Łukaszem i Rozalią i ruszyłam w stronę kościoła . W Polsce w kościele byłam prawie co niedziela i tak teraz do mnie przywykło , że w Niemczech też chodzę . Kiedy wyszłam z kościoła było parę minut po 14:00 . Postanowiłam udać się do domu Marco . Kiedyś dał mi klucze do swojego mieszkania więc bez problemu mogłam wejść . Kiedy weszłam do środka panowała tam istna cisza . Hmmmm... Zapewne jeszcze śpi , pomyślałam i udałam się w kierunku jego sypialni . Dobrze myślałam . Leżał i słodko spał . Postanowiłam go obudzić . Usiadłam na skrawku łóżka i dałam mu buziaka w policzek . Momentalnie się obudził i, szeroko się uśmiechnął i pocałował mnie w usta . Wstał i poszedł do łazienki . Po upływie 5 minut wyszedł już przebrany . Marco zaproponował pójście do restauracji . Kiedy już byliśmy w środku i czekaliśmy na zamówienie Marco zapytał się :
- Marta mam pytanie . Czy przeprowadzisz się do mojego domu ?
-Jeżeli chcesz to oczywiście , że tak
Po zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu Łukasza . W domu szybko spakowałam moje rzeczy i zeszłam na dół z 2-ma walizkami . Marco je ode mnie wziął i zaniósł do samochodu . Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do swojego mieszkania . W naszej sypialni szybko rozpakowałam moje walizki a Marco poszedł przygotować kolację . Zjedliśmy , poszliśmy się umyć do dwóch oddzielnych łazienek . Kiedy wyszłam już umyta , Marco leżał na łóżku i czytał książkę .Położyłam się koło niego i objęta w jego ramionach zasnęłam .
* Marco *
Od samego rana miałem mętlik w głowie co założyć na dzisiejsza imprezę . Postawiłem na luźny strój . Przygotowałem się i pojechałem po Martę . Przywitałem się , powiedziałem komplement i otworzyłem drzwi od samochodu jak na dżentelmena przysługuje . Po chwili byliśmy już na miejscu . Przywitaliśmy się i dosiedliśmy się do naszych przyjaciół . Impreza była udana . Odwiozłem Martę do domu Łukasza i sam pojechałem do swojego . Po południu obudził mnie buziak w policzek . Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem Martę . Pocałowałem ją w usta i poszedłem do łazienki ubrać się . Po upływie 5 minut wyszedłem już przebrany i zaprosiłem Martę na obiad do restauracji . W lokalu zapytałem się Marty , czy nie chciałaby ze mną zamieszkać . Zgodziła się . Byłem taki szczęśliwy . o zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu mojego przyjaciela po ubrania Marty . Kiedy Marta zeszła na dół już z walizkami zabrałem je i zaniosłem do samochodu . Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w stronę naszego domu . Marta poszła wypakować rzeczy a ja zrobiłem nam kolację . Po zjedzeniu posiłku poszliśmy umyć się do osobnych łazienek . Po upływie 20 minut leżeliśmy już w łóżku i wtuleni w siebie zasnęliśmy .
***************************************************************
Siemka , siemka . ;D Kolejny rozdział :) Jejciu tak pomyślę sobie , że ferie mi się już skończyły i jutro do szkoły , to masakra jakaś :( No cóż .. Nic się nie poradzi .
Jeżeli macie jakieś pytania zapraszam , pytać ; ) : http://ask.fm/natalaa1999
środa, 23 stycznia 2013
Rozdział 5
* Marta *
Rano wstałam o godzinie 8 : 00 . Poszłam do łazienki , załatwiłam swoje potrzeby , umalowałam twarz i
ubrałam się . Później zeszłam na dół . Łukasz jadł już śniadanie przygotowane przez niego . Przywitałam się z Łuki i zasiadłam do stołu aby zjeść pyszne śniadanie . Zjadłam i poszłam wziąć jeszcze moją torbę , pożegnałam się z Łukaszkiem i ruszyłam w stronę mojej nowej pracy . Kiedy byłam już na miejscu udałam się do mojego gabinetu . Na biurku stały teczki z papierami zapoznawczymi . Wszystkie po kolei przeczytałam z uwagą . O godzinie 10:45 dostałam zlecenie od szefa aby przeprowadzić różne wywiady do gazety sportowej z piłkarzami z Borussii Dortmund . Uff... Ja to mam szczęście , że wszystkich ich znam , więc bez problemu dam sobie radę . Po godzinie 11:00 wyszłam już z pracy i ruszyłam w kierunku stadionu , ponieważ piłkarze mieli już trening . Po treningu porozmawiałam z chłopcami jak i z trenerem , porobiłam parę zdjęć i na tym skończyłam swoją wizytę na Stadionie . W domu , wszystkie artykuły przygotowałam sobie do pracy , po czym zabrałam swoją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 35 minut wyszłam z łazienki i położyłam się w swoim wygodnym łóżku po czym założyłam słuchawki włączając swoją ulubioną muzykę i odpłynęłam w krainie Morfeusza . Rano obudziłam się wypoczęta , zabrałam swój strój przygotowany do pracy i poszłam do łazienki się odświeżyć i przebrać . Po wykonanych już czynnościach zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie śniadanie . Zjadłam , zabrałam torbę i wyszłam z domu . Po 10 minutach byłam już w gabinecie szefa . Bardzo spodobały mu się artykuły i wywiady które przygotowałam . Pochwalił mnie , że dobrze odwaliłam pracę i zrobił mi jutro wolne . Podziękowałam i ruszyłam w stronę domu . Kiedy otworzyłam drzwi od domu słyszałam śmiech . Tak to śmiech Łukasz , Marco i Rozalii . Przywitałam się z nimi i usiadłam na sofie , trzymając dżojstik w ręku . Tak właśnie grałam sobie razem z przyjaciółmi w fife 13 . Oczywiście wygrałam z Marco i Rozalią , a z Łukaszem zremisowałam . Po zakończeniu gry razem z Rozalią wybraliśmy się do kuchni przygotować obiad , a chłopcy nakrywali do stołu i nalewali soku do szklanek . Kiedy makaron i sos już się ugotował wszystko nałożyliśmy na talerzyki i wszyscy usiedliśmy przy stole jedząc i śmiejąc się przy tym . Po obiedzie szybko sprzątnęliśmy naczynia i włożyliśmy do zmywarki . Kiedy już wszystko było sprzątnięte razem z Marco wyszliśmy się przejść na spacer . Szliśmy uliczkami parku trzymając się za ręce . Po spacerze , Marco zaproponował pójście na lody . Zamówiliśmy sobie desery i usiedliśmy w rogu kawiarni czekając za zamówieniem , rozmawiając i śmiejąc się . Kiedy zamówienie dotarło już do naszego stolika , odebraliśmy i zaczęliśmy się zajadać pysznymi lodami . Po lodach Marco odprowadził mnie pod sam dom , pożegnaliśmy się i poszłam do kuchni przygotować sobie kolację . Zjadłam 2 kanapki , wypiłam soczek pomarańczowy i poszłam do siebie do pokoju . Z szafy wyjęłam moją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 20 minut leżałam już w ciepłym łóżku zasypiając . Następnego dnia obudziłam się około godziny 11:00 . Skomponowałam fajny strój na dziś i zabrałam go do łazienki aby go założyć . Po 10 minutach wyszłam już ubrana i skierowałam się w stronę kuchni . W salonie siedział już Łukasz z Rozalią i rozmawiali .
* Marco *
Rano wstałem dość wypoczęty . Eh.. Dziś trening . Wstałem odświeżyłem się , ubrałem w świeże rzeczy i udałem się do kuchni zrobić śniadanie . Po śniadaniu wziąłem moją torbę treningową , zabrałem kluczyki z szafki i udałem się w stronę mojego garażu . Po 15 minutach byłem już na murawie i wraz z moimi kolegami z klubu ćwiczyliśmy . Na koniec treningu przyszła do nas moja kochana Marta . Zrobiła z nami wywiad , parę zdjęć , pożegnała się z nami i wyszła ze stadionu . Pewnie przygotowywała artykuł do pracy , pomyślałem . No cóż idę przebrać się już do szatni . W domu zjadłem kolację , umyłem się i poszedłem spać . Rano obudziłem się po 9:00 rano . Zjadłem śniadanie , ubrałem i ruszyłem w stronę domu Łukasza . Siedzieliśmy w salonie rozmawialiśmy i śmialiśmy się , kiedy otworzyły się drzwi . Do środka weszła moja kochana Marta . Przywitałem się z nią , po czym wszyscy usiedliśmy na kanapie i graliśmy w moją ulubioną grę fife 13 . Po skończonej grze dziewczyny poszły zrobić obiad a ja razem z Łukaszem nakryliśmy do stołu i nalaliśmy soku pomarańczowego do czterech szklanek . Po obiedzie , zaproponowałem Marcie spacer po parku . Wyszliśmy i szliśmy razem trzymając się za ręce . Po spacerze zaproponowałem lody . Zamówiliśmy desery i usiedliśmy w rogu kawiarni śmiejąc się i rozmawiając . Po lodach odprowadziłem mojego skarba do domu i się pożegnałem . W domu szybko się umyłem i położyłem się do łóżka .
***********************************************************************
5 rozdział :)
Komentować ; D
Rano wstałam o godzinie 8 : 00 . Poszłam do łazienki , załatwiłam swoje potrzeby , umalowałam twarz i
ubrałam się . Później zeszłam na dół . Łukasz jadł już śniadanie przygotowane przez niego . Przywitałam się z Łuki i zasiadłam do stołu aby zjeść pyszne śniadanie . Zjadłam i poszłam wziąć jeszcze moją torbę , pożegnałam się z Łukaszkiem i ruszyłam w stronę mojej nowej pracy . Kiedy byłam już na miejscu udałam się do mojego gabinetu . Na biurku stały teczki z papierami zapoznawczymi . Wszystkie po kolei przeczytałam z uwagą . O godzinie 10:45 dostałam zlecenie od szefa aby przeprowadzić różne wywiady do gazety sportowej z piłkarzami z Borussii Dortmund . Uff... Ja to mam szczęście , że wszystkich ich znam , więc bez problemu dam sobie radę . Po godzinie 11:00 wyszłam już z pracy i ruszyłam w kierunku stadionu , ponieważ piłkarze mieli już trening . Po treningu porozmawiałam z chłopcami jak i z trenerem , porobiłam parę zdjęć i na tym skończyłam swoją wizytę na Stadionie . W domu , wszystkie artykuły przygotowałam sobie do pracy , po czym zabrałam swoją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 35 minut wyszłam z łazienki i położyłam się w swoim wygodnym łóżku po czym założyłam słuchawki włączając swoją ulubioną muzykę i odpłynęłam w krainie Morfeusza . Rano obudziłam się wypoczęta , zabrałam swój strój przygotowany do pracy i poszłam do łazienki się odświeżyć i przebrać . Po wykonanych już czynnościach zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie śniadanie . Zjadłam , zabrałam torbę i wyszłam z domu . Po 10 minutach byłam już w gabinecie szefa . Bardzo spodobały mu się artykuły i wywiady które przygotowałam . Pochwalił mnie , że dobrze odwaliłam pracę i zrobił mi jutro wolne . Podziękowałam i ruszyłam w stronę domu . Kiedy otworzyłam drzwi od domu słyszałam śmiech . Tak to śmiech Łukasz , Marco i Rozalii . Przywitałam się z nimi i usiadłam na sofie , trzymając dżojstik w ręku . Tak właśnie grałam sobie razem z przyjaciółmi w fife 13 . Oczywiście wygrałam z Marco i Rozalią , a z Łukaszem zremisowałam . Po zakończeniu gry razem z Rozalią wybraliśmy się do kuchni przygotować obiad , a chłopcy nakrywali do stołu i nalewali soku do szklanek . Kiedy makaron i sos już się ugotował wszystko nałożyliśmy na talerzyki i wszyscy usiedliśmy przy stole jedząc i śmiejąc się przy tym . Po obiedzie szybko sprzątnęliśmy naczynia i włożyliśmy do zmywarki . Kiedy już wszystko było sprzątnięte razem z Marco wyszliśmy się przejść na spacer . Szliśmy uliczkami parku trzymając się za ręce . Po spacerze , Marco zaproponował pójście na lody . Zamówiliśmy sobie desery i usiedliśmy w rogu kawiarni czekając za zamówieniem , rozmawiając i śmiejąc się . Kiedy zamówienie dotarło już do naszego stolika , odebraliśmy i zaczęliśmy się zajadać pysznymi lodami . Po lodach Marco odprowadził mnie pod sam dom , pożegnaliśmy się i poszłam do kuchni przygotować sobie kolację . Zjadłam 2 kanapki , wypiłam soczek pomarańczowy i poszłam do siebie do pokoju . Z szafy wyjęłam moją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 20 minut leżałam już w ciepłym łóżku zasypiając . Następnego dnia obudziłam się około godziny 11:00 . Skomponowałam fajny strój na dziś i zabrałam go do łazienki aby go założyć . Po 10 minutach wyszłam już ubrana i skierowałam się w stronę kuchni . W salonie siedział już Łukasz z Rozalią i rozmawiali .
* Marco *
Rano wstałem dość wypoczęty . Eh.. Dziś trening . Wstałem odświeżyłem się , ubrałem w świeże rzeczy i udałem się do kuchni zrobić śniadanie . Po śniadaniu wziąłem moją torbę treningową , zabrałem kluczyki z szafki i udałem się w stronę mojego garażu . Po 15 minutach byłem już na murawie i wraz z moimi kolegami z klubu ćwiczyliśmy . Na koniec treningu przyszła do nas moja kochana Marta . Zrobiła z nami wywiad , parę zdjęć , pożegnała się z nami i wyszła ze stadionu . Pewnie przygotowywała artykuł do pracy , pomyślałem . No cóż idę przebrać się już do szatni . W domu zjadłem kolację , umyłem się i poszedłem spać . Rano obudziłem się po 9:00 rano . Zjadłem śniadanie , ubrałem i ruszyłem w stronę domu Łukasza . Siedzieliśmy w salonie rozmawialiśmy i śmialiśmy się , kiedy otworzyły się drzwi . Do środka weszła moja kochana Marta . Przywitałem się z nią , po czym wszyscy usiedliśmy na kanapie i graliśmy w moją ulubioną grę fife 13 . Po skończonej grze dziewczyny poszły zrobić obiad a ja razem z Łukaszem nakryliśmy do stołu i nalaliśmy soku pomarańczowego do czterech szklanek . Po obiedzie , zaproponowałem Marcie spacer po parku . Wyszliśmy i szliśmy razem trzymając się za ręce . Po spacerze zaproponowałem lody . Zamówiliśmy desery i usiedliśmy w rogu kawiarni śmiejąc się i rozmawiając . Po lodach odprowadziłem mojego skarba do domu i się pożegnałem . W domu szybko się umyłem i położyłem się do łóżka .
***********************************************************************
5 rozdział :)
Komentować ; D
niedziela, 20 stycznia 2013
Rozdział 4
* Marta *
Razem z Marco siedzieliśmy w moim pokoju na łóżku , rozmawiając i jedząc czekoladki przyniesione przez niego . Śmialiśmy się , wygłupialiśmy . Trochę już się nam nudziło w pokoju , więc zeszliśmy na dół do salonu poznać wybrankę Łukasza . Okazała się być sympatyczną dziewczyną . Miała na imię Rozalia . Tak to polka . Miło nam się rozmawiało w czwórkę . Oglądaliśmy telewizję , gdy pojawiła się reklam , że poszukują sportowych dziennikarek . Hmm.. Postanowiłam się tam udać i spróbować swoich sił bo przecież w końcu ukończyłam studia dziennikarskie . Poszłam na górę . Spakowałam potrzebne papiery do torby , pożegnałam się z przyjaciółmi i chłopakiem i udałam się w stronę podanej ulicy w telewizji . Stałam już pod drzwiami . Wzięłam głęboki oddech i zapukałam .
-Proszę - usłyszałam
Weszłam do pokoju . Na fotelu za biurkiem siedział mężczyzna na oko po 50-tce . Usiadłam na fotelu pokazanym przez mężczyznę i zaczęliśmy rozmawiać . Kiedy wyszłam z gabinetu odetchnęłam z ulgą i zaczęłam się strasznie cieszyć . Tak ! Dostałam tą pracę ! Jutro miałam wstawić się o godzinie 10:00 w swoim nowym gabinecie . Uśmiechnięta poszłam do domu . W salonie byli : Łukasz , Marco , Rozalia , Rober , Kuba , Mario i Mats . Wypytywali mi się gdzie byłam . Powiedziałam szczęśliwa , że dostałam pracę jako dziennikarka . Wszyscy mi gratulowali . Wszyscy siedzieliśmy w salonie i opijaliśmy moją nową pracę . Dochodziła późna godzina . Pożegnaliśmy się i wszyscy wrócili do swoich domów . Ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .
* Marco *
Razem z moją ukochaną siedzieliśmy u niej w pokoju . Tak jak zawsze rozmawialiśmy , śmialiśmy się i jedliśmy czekoladki . Później zeszliśmy a dół zapoznać nową laskę Łukasza . Oglądaliśmy telewizję , kiedy Marta szybko wyszła z domu . Za godzinę była już z powrotem w domu . Pochwaliła się , że znalazła pracę . Również się cieszę , że Marta znalazła swoją wymarzoną pracę . Oczywiście jej pogratulowałem . Trochę wypiłem na tej małej imprezce , ale nie żeby , że dużo . Pożegnałem się ze wszystkimi jak i z moją kochaną Marcią i poszedłem na pieszo do mojego domu .
*************************************************
Podoba się ? ; 3
Razem z Marco siedzieliśmy w moim pokoju na łóżku , rozmawiając i jedząc czekoladki przyniesione przez niego . Śmialiśmy się , wygłupialiśmy . Trochę już się nam nudziło w pokoju , więc zeszliśmy na dół do salonu poznać wybrankę Łukasza . Okazała się być sympatyczną dziewczyną . Miała na imię Rozalia . Tak to polka . Miło nam się rozmawiało w czwórkę . Oglądaliśmy telewizję , gdy pojawiła się reklam , że poszukują sportowych dziennikarek . Hmm.. Postanowiłam się tam udać i spróbować swoich sił bo przecież w końcu ukończyłam studia dziennikarskie . Poszłam na górę . Spakowałam potrzebne papiery do torby , pożegnałam się z przyjaciółmi i chłopakiem i udałam się w stronę podanej ulicy w telewizji . Stałam już pod drzwiami . Wzięłam głęboki oddech i zapukałam .
-Proszę - usłyszałam
Weszłam do pokoju . Na fotelu za biurkiem siedział mężczyzna na oko po 50-tce . Usiadłam na fotelu pokazanym przez mężczyznę i zaczęliśmy rozmawiać . Kiedy wyszłam z gabinetu odetchnęłam z ulgą i zaczęłam się strasznie cieszyć . Tak ! Dostałam tą pracę ! Jutro miałam wstawić się o godzinie 10:00 w swoim nowym gabinecie . Uśmiechnięta poszłam do domu . W salonie byli : Łukasz , Marco , Rozalia , Rober , Kuba , Mario i Mats . Wypytywali mi się gdzie byłam . Powiedziałam szczęśliwa , że dostałam pracę jako dziennikarka . Wszyscy mi gratulowali . Wszyscy siedzieliśmy w salonie i opijaliśmy moją nową pracę . Dochodziła późna godzina . Pożegnaliśmy się i wszyscy wrócili do swoich domów . Ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .
* Marco *
Razem z moją ukochaną siedzieliśmy u niej w pokoju . Tak jak zawsze rozmawialiśmy , śmialiśmy się i jedliśmy czekoladki . Później zeszliśmy a dół zapoznać nową laskę Łukasza . Oglądaliśmy telewizję , kiedy Marta szybko wyszła z domu . Za godzinę była już z powrotem w domu . Pochwaliła się , że znalazła pracę . Również się cieszę , że Marta znalazła swoją wymarzoną pracę . Oczywiście jej pogratulowałem . Trochę wypiłem na tej małej imprezce , ale nie żeby , że dużo . Pożegnałem się ze wszystkimi jak i z moją kochaną Marcią i poszedłem na pieszo do mojego domu .
*************************************************
Podoba się ? ; 3
Subskrybuj:
Posty (Atom)