niedziela, 27 stycznia 2013
Rozdział 6
* Marta *
Razem z Rozalią wybraliśmy się na zakupy do centrum handlowego . Ponieważ , że zbliżała się impreza u Mario razem z Rozi kupiłyśmy sobie sukienki i buty . Ja kupiłam sobie taką sukienkę , a moja koleżanka taką . Do sukienek kupiłyśmy sobie jeszcze takie same szpilki . Zakupy zaliczam do udanych . Po zakupach poszłyśmy na kawę i ciasto do pobliskiej kawiarni .Kiedy byłyśmy już w domu , zastałyśmy Łukasza stojącego w swojej sypialni przed szafą zastanawiając się co założyć na imprezę . Razem z Rozi skomponowałyśmy mu fajny strój . Równo o godzinie 19:00 przyjechał po mnie Marco . Był ładnie ubrany . Przywitaliśmy się i ruszyliśmy w stronę samochodu . Po 10 minutach staliśmy już pod drzwiami Mario . Zadzwoniłam dzwonkiem do drzwi . Po upływie 6 sekund drzwi otworzył nam uradowany właściciel . Przywitaliśmy się i weszliśmy do środka . W pomieszczeniach widziałam dużo znajomych twarzy które już znałam . Przywitaliśmy się po czym dosiedliśmy się do towarzystwa . Noc mijała miło i spokojnie . Tańczyłam ze wszystkimi chłopcami , robiliśmy różne konkursy m.in karaoke i oczywiście nie obyło się bez paru drinków . Około godziny 4:00 rano Marco odwiózł mnie do domu . Pożegnaliśmy się i poszłam do domu . Szybko wzięłam prysznic i położyłam się spać . Po godzinie 12:00 obudziłam się z lekkim bólem głowy . Szybko wzięłam prysznic , umalowałam się założyłam sukienkę , wzięłam moja torebkę i poszłam do kuchni napić się soku . Pożegnałam się z Łukaszem i Rozalią i ruszyłam w stronę kościoła . W Polsce w kościele byłam prawie co niedziela i tak teraz do mnie przywykło , że w Niemczech też chodzę . Kiedy wyszłam z kościoła było parę minut po 14:00 . Postanowiłam udać się do domu Marco . Kiedyś dał mi klucze do swojego mieszkania więc bez problemu mogłam wejść . Kiedy weszłam do środka panowała tam istna cisza . Hmmmm... Zapewne jeszcze śpi , pomyślałam i udałam się w kierunku jego sypialni . Dobrze myślałam . Leżał i słodko spał . Postanowiłam go obudzić . Usiadłam na skrawku łóżka i dałam mu buziaka w policzek . Momentalnie się obudził i, szeroko się uśmiechnął i pocałował mnie w usta . Wstał i poszedł do łazienki . Po upływie 5 minut wyszedł już przebrany . Marco zaproponował pójście do restauracji . Kiedy już byliśmy w środku i czekaliśmy na zamówienie Marco zapytał się :
- Marta mam pytanie . Czy przeprowadzisz się do mojego domu ?
-Jeżeli chcesz to oczywiście , że tak
Po zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu Łukasza . W domu szybko spakowałam moje rzeczy i zeszłam na dół z 2-ma walizkami . Marco je ode mnie wziął i zaniósł do samochodu . Pożegnaliśmy się i pojechaliśmy do swojego mieszkania . W naszej sypialni szybko rozpakowałam moje walizki a Marco poszedł przygotować kolację . Zjedliśmy , poszliśmy się umyć do dwóch oddzielnych łazienek . Kiedy wyszłam już umyta , Marco leżał na łóżku i czytał książkę .Położyłam się koło niego i objęta w jego ramionach zasnęłam .
* Marco *
Od samego rana miałem mętlik w głowie co założyć na dzisiejsza imprezę . Postawiłem na luźny strój . Przygotowałem się i pojechałem po Martę . Przywitałem się , powiedziałem komplement i otworzyłem drzwi od samochodu jak na dżentelmena przysługuje . Po chwili byliśmy już na miejscu . Przywitaliśmy się i dosiedliśmy się do naszych przyjaciół . Impreza była udana . Odwiozłem Martę do domu Łukasza i sam pojechałem do swojego . Po południu obudził mnie buziak w policzek . Ucieszyłem się kiedy zobaczyłem Martę . Pocałowałem ją w usta i poszedłem do łazienki ubrać się . Po upływie 5 minut wyszedłem już przebrany i zaprosiłem Martę na obiad do restauracji . W lokalu zapytałem się Marty , czy nie chciałaby ze mną zamieszkać . Zgodziła się . Byłem taki szczęśliwy . o zjedzeniu obiadu pojechaliśmy do domu mojego przyjaciela po ubrania Marty . Kiedy Marta zeszła na dół już z walizkami zabrałem je i zaniosłem do samochodu . Pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w stronę naszego domu . Marta poszła wypakować rzeczy a ja zrobiłem nam kolację . Po zjedzeniu posiłku poszliśmy umyć się do osobnych łazienek . Po upływie 20 minut leżeliśmy już w łóżku i wtuleni w siebie zasnęliśmy .
***************************************************************
Siemka , siemka . ;D Kolejny rozdział :) Jejciu tak pomyślę sobie , że ferie mi się już skończyły i jutro do szkoły , to masakra jakaś :( No cóż .. Nic się nie poradzi .
Jeżeli macie jakieś pytania zapraszam , pytać ; ) : http://ask.fm/natalaa1999
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz