piątek, 8 lutego 2013

Rozdział 8

Po upływie tygodnia Marta wybudziła się już ze śpiączki . Każdy  ją odwiedzał a najczęściej przy jej łóżku zawsze był Marco . Jej stan już się poprawiał . 

             * 8 dni później *

-Marco no idziesz w końcu bo spóźnimy się na ślub Roberta i Ani .
-No już idę , idę
Po 15 minutach siedzieliśmy już kościelnej ławce . Robert Lewandowski razem z  swoją narzeczoną Anną Stachurską powiedzieli sobie  sakramentalne tak i zostali mężem i żoną . Wesele odbywało się  w ładnej restauracji . Wszyscy bawili się świetnie . Zabawa trwała do białego rana . Następnego  dnia musieliśmy już wracać do Dortmundu . Kolejne dni mijały  nam miło i spokojnie . Zdarzały nam się nieraz jakieś kłótnie ale od razu się godziliśmy . Byłam zawsze  na każdym meczu chłopców z Bvb  z moimi   przyjaciółkami - partnerkami piłkarzy z Bvb . Jak tylko był czas chodziliśmy do kina i oczywiście na zakupy do jakiegoś centrum handlowego .  Kiedy  wieczorem siedziałam na sofie  zadzwoniłam  do Agaty . Agatka zaprosiła mnie do  siebie na noc  do domu ponieważ nasi mężczyźni byli na  zgrupowaniu w Hiszpanii .  Zgodziłam się , przyszykowałam parę rzeczy i do niej poszłam .  Gdy już u niej byłam 
poszłyśmy się przejść do sklepu spożywczego .W sklepie spotkaliśmy  również Ewe i Ankę  .Zaprosiłyśmy je  do domu Agaty  . Zamówiliśmy sobie pizze   i plotkowaliśmy  sobie o babskich rzeczach .
 Po 24:00 dziewczyny rozeszły się do domu a ja poszłam  i Aga poszłyśmy się wykąpać  do dwóch oddzielnych łazienek . 
 Rano gdy wstałyśmy postanowiłyśmy  iść na spacer z jej psem Pikusiem . Kiedy spacerowałyśmy zadzwonił do 
mnie Marco : 

-Cześć skarbie . Kiedy będziesz już  domu . Czekam już na ciebie .

-No  hej . Za 15 minut powinnam być
-Okej . Papa
-No paa

Pożegnałam się z Agatą i ruszyłam w stronę domu . Kiedy szłam chodnikiem zaczepiła mnie pewna dziewczyna .
-O proszę , proszę . Kogo ja tu widzę !  - powiedziała nieznajoma . Nieznajomą okazałą się byłą Marco - Caroline .
- Co chcesz - spytałam
-Myślisz , że będziesz szczęśliwa z Marco ? Ja Ci odpowiem . Nie !  On będzie mój . Cóż może miałaś wypadek ale widać , że nic nie poskutkowało .  Zobaczysz jeszcze Marco będzie mój !!- krzyknęła
-A ty skąd wiesz o wypadku ?
- A jak sądzisz  ? To ja Cię potrąciłam !
-Wiesz co dziewczyno  weź się lecz . Zapłacisz jeszcze za to - syknęłam i poszłam dalej . Byłam  zdenerwowana  i to jeszcze  jak .


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~*******~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kolejny rozdział ; D

Czytasz = komentujesz ;)

 Pozdro . Natalaa ; - *  

2 komentarze:

  1. Uuu... mam nadzieje że w tej historii ktoś przytrze zadarty nos Caroline.
    Fajny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń