środa, 23 stycznia 2013

Rozdział 5

                         * Marta *

Rano wstałam o  godzinie 8 : 00 . Poszłam do łazienki , załatwiłam swoje potrzeby  , umalowałam twarz i
ubrałam się . Później zeszłam na dół . Łukasz  jadł  już śniadanie przygotowane przez niego  . Przywitałam się z Łuki i zasiadłam do stołu aby zjeść pyszne  śniadanie . Zjadłam  i poszłam wziąć jeszcze moją torbę  , pożegnałam się z Łukaszkiem i ruszyłam w stronę mojej nowej pracy . Kiedy byłam już na miejscu udałam się do mojego gabinetu . Na biurku stały teczki z papierami zapoznawczymi  . Wszystkie po kolei przeczytałam z uwagą . O godzinie 10:45 dostałam zlecenie od szefa aby przeprowadzić różne wywiady do gazety sportowej z piłkarzami z Borussii Dortmund . Uff... Ja to mam szczęście , że wszystkich ich znam  , więc bez problemu dam sobie radę . Po godzinie 11:00 wyszłam już z pracy i ruszyłam w kierunku stadionu , ponieważ piłkarze mieli już trening . Po treningu  porozmawiałam z chłopcami jak i z  trenerem  , porobiłam parę zdjęć i na tym skończyłam swoją wizytę na Stadionie . W domu  ,  wszystkie artykuły   przygotowałam sobie do pracy  ,  po czym  zabrałam swoją  piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 35 minut wyszłam z łazienki i położyłam się w swoim wygodnym łóżku po czym założyłam słuchawki włączając swoją ulubioną muzykę i odpłynęłam w krainie Morfeusza  . Rano obudziłam się wypoczęta , zabrałam swój strój przygotowany  do pracy i poszłam do  łazienki  się odświeżyć i przebrać .  Po wykonanych już czynnościach zeszłam na dół do kuchni przygotować sobie śniadanie . Zjadłam  , zabrałam torbę i wyszłam z domu . Po 10 minutach byłam już w gabinecie szefa . Bardzo spodobały mu się artykuły  i wywiady które przygotowałam . Pochwalił mnie , że dobrze odwaliłam pracę  i  zrobił mi jutro wolne  . Podziękowałam i ruszyłam w stronę domu  . Kiedy otworzyłam drzwi od domu słyszałam śmiech . Tak to śmiech Łukasz , Marco i Rozalii  . Przywitałam się z nimi i usiadłam na sofie , trzymając dżojstik w ręku . Tak właśnie grałam sobie razem z przyjaciółmi w fife  13 . Oczywiście wygrałam z Marco  i Rozalią , a z Łukaszem zremisowałam . Po zakończeniu gry razem z Rozalią wybraliśmy się do kuchni przygotować obiad , a chłopcy nakrywali do stołu i nalewali soku do szklanek .  Kiedy makaron i sos już się ugotował wszystko nałożyliśmy na talerzyki i wszyscy usiedliśmy przy stole jedząc i śmiejąc się przy tym . Po obiedzie szybko sprzątnęliśmy naczynia i włożyliśmy do zmywarki . Kiedy już wszystko było sprzątnięte razem z Marco wyszliśmy się przejść na spacer . Szliśmy uliczkami parku trzymając się za ręce .  Po spacerze , Marco zaproponował pójście na lody . Zamówiliśmy sobie desery i usiedliśmy w rogu kawiarni czekając za zamówieniem , rozmawiając i śmiejąc się . Kiedy zamówienie dotarło już do naszego stolika  , odebraliśmy i zaczęliśmy się zajadać  pysznymi lodami . Po lodach Marco odprowadził mnie pod sam dom , pożegnaliśmy się  i poszłam do kuchni przygotować sobie kolację . Zjadłam 2 kanapki , wypiłam soczek pomarańczowy i poszłam do siebie do pokoju . Z szafy wyjęłam moją piżamkę i udałam się do łazienki . Po upływie 20 minut leżałam już w ciepłym łóżku zasypiając . Następnego dnia obudziłam się około godziny 11:00 . Skomponowałam  fajny strój na dziś i zabrałam go do łazienki aby go założyć . Po 10 minutach wyszłam już ubrana i skierowałam się w stronę kuchni . W salonie siedział już Łukasz z Rozalią i rozmawiali .




   
             * Marco * 





Rano wstałem dość wypoczęty . Eh.. Dziś trening . Wstałem odświeżyłem się , ubrałem w świeże rzeczy i udałem się do kuchni zrobić śniadanie . Po  śniadaniu wziąłem moją torbę treningową  , zabrałem kluczyki z szafki i udałem się w stronę mojego garażu . Po 15 minutach byłem już na murawie i wraz z moimi kolegami z klubu  ćwiczyliśmy . Na koniec treningu przyszła do nas moja kochana Marta . Zrobiła z nami wywiad  , parę zdjęć , pożegnała się z nami i wyszła ze stadionu . Pewnie przygotowywała artykuł do pracy , pomyślałem . No cóż idę przebrać się już  do szatni .  W domu zjadłem kolację , umyłem  się i  poszedłem spać . Rano obudziłem się po 9:00 rano . Zjadłem śniadanie , ubrałem i ruszyłem w stronę domu Łukasza . Siedzieliśmy w salonie rozmawialiśmy  i śmialiśmy  się , kiedy otworzyły się  drzwi  . Do środka weszła moja kochana  Marta . Przywitałem się z nią , po czym wszyscy usiedliśmy na kanapie i graliśmy w moją ulubioną grę fife 13 . Po skończonej grze dziewczyny poszły zrobić obiad a ja razem z Łukaszem nakryliśmy do stołu i nalaliśmy soku pomarańczowego do czterech szklanek . Po obiedzie , zaproponowałem Marcie spacer po parku . Wyszliśmy i szliśmy razem trzymając się za ręce . Po spacerze zaproponowałem lody . Zamówiliśmy desery i usiedliśmy w rogu kawiarni śmiejąc  się  i rozmawiając . Po lodach odprowadziłem mojego skarba  do domu i się pożegnałem . W domu szybko się umyłem i położyłem się do łóżka . 







***********************************************************************
                 5 rozdział :)
   
            Komentować ; D

3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :)
    Zapraszam do siebie :) http://footballforever12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. http://zlotkoiorzelek.blogspot.com/ i miłoscczyrzosadek.blogspot.com- nowe rozdziały

    OdpowiedzUsuń