niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział 4

              * Marta *


Razem z Marco siedzieliśmy w moim pokoju na łóżku , rozmawiając i jedząc czekoladki przyniesione przez niego  .  Śmialiśmy się , wygłupialiśmy . Trochę już się nam nudziło w pokoju , więc zeszliśmy na dół  do salonu poznać wybrankę Łukasza . Okazała się być sympatyczną dziewczyną . Miała na imię Rozalia . Tak to polka . Miło nam się rozmawiało w czwórkę . Oglądaliśmy telewizję , gdy pojawiła się reklam , że poszukują sportowych  dziennikarek . Hmm.. Postanowiłam się  tam udać i spróbować swoich sił  bo przecież w końcu  ukończyłam studia dziennikarskie . Poszłam na górę . Spakowałam potrzebne papiery do torby , pożegnałam się z przyjaciółmi i chłopakiem i udałam się w stronę  podanej ulicy w telewizji  .  Stałam już pod drzwiami . Wzięłam głęboki oddech i zapukałam .
-Proszę - usłyszałam
Weszłam do pokoju . Na fotelu za biurkiem siedział mężczyzna na oko po 50-tce . Usiadłam na fotelu pokazanym przez mężczyznę  i zaczęliśmy rozmawiać . Kiedy wyszłam z gabinetu odetchnęłam z ulgą i  zaczęłam się strasznie cieszyć . Tak ! Dostałam tą pracę ! Jutro miałam wstawić się o godzinie 10:00 w swoim nowym gabinecie . Uśmiechnięta poszłam do domu . W salonie byli : Łukasz , Marco , Rozalia , Rober , Kuba , Mario i Mats . Wypytywali mi się gdzie byłam . Powiedziałam szczęśliwa , że dostałam  pracę jako dziennikarka . Wszyscy mi gratulowali . Wszyscy siedzieliśmy w salonie  i opijaliśmy moją nową pracę . Dochodziła późna godzina . Pożegnaliśmy się  i wszyscy wrócili  do swoich domów . Ja wzięłam szybki prysznic i położyłam się spać .





         * Marco *

Razem z moją ukochaną siedzieliśmy u niej w pokoju . Tak jak zawsze rozmawialiśmy , śmialiśmy się i jedliśmy czekoladki . Później zeszliśmy a dół zapoznać nową laskę Łukasza . Oglądaliśmy telewizję , kiedy Marta szybko wyszła z domu . Za  godzinę była już z powrotem w domu . Pochwaliła się , że znalazła pracę . Również się cieszę ,  że Marta znalazła swoją wymarzoną pracę . Oczywiście jej pogratulowałem .  Trochę wypiłem na tej  małej imprezce , ale nie żeby , że dużo . Pożegnałem się ze wszystkimi jak i z moją kochaną Marcią i poszedłem na pieszo do mojego domu .




*************************************************
Podoba się ? ; 3



3 komentarze: